Reklama

Niedziela w Warszawie

Drugi adres biskupa

Abp Antoni Baraniak (1904-77)

Archiwum Episkopat.pl

Abp Antoni Baraniak (1904-77)

Gdy w 1946 r. ks. Antoni Baraniak zamieszkał w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich, nie mógł się spodziewać, jaki będzie jego drugie miejsce pobytu w stolicy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był nim Areszt Śledczy przy ul. Rakowieckiej. Trzymano go tam ponad dwa lata bez przedstawienia zarzutów. Straszono, torturowano po to, by go złamać – zaznacza Jolanta Hajdasz, autorka filmów i publikacji o Antonim Baraniaku. -Lista zasług i osiągnięć bp. Baraniaka jest bardzo długa, ale postawa podczas aresztowania oraz bezlitosnych przesłuchań w więzieniu na warszawskim Mokotowie jest największym dowodem jego męstwa i niezłomności – dodaje Hajdasz.

Zwracał uwagę

Objęcie przez abp. Baraniaka jesienią 1933 r. stanowiska sekretarza prymasa Polski nie było dla ludzi biegłych w sprawach Kościoła niespodzianką. Już w czasie salezjańskiego nowicjatu w Czerwińsku n. Wisłą i Warszawie spotykał ludzi z hierarchii kościelnej i zakonnej, w tym późniejszego prymasa ks. Augusta Hlonda. Zwrócił ich uwagę inteligencją, znajomością języków obcych, zdolnościami organizacyjnymi – pisał po latach o. Jan Pietrzykowski SDB.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Było to o tyle niezwykłe, że pochodził z chłopskiej, wielodzietnej (miał dziesięcioro rodzeństwa – przyp. WD) rodziny. Miał szczęście: po ukończeniu szkoły powszechnej – gdy odkryto jego wybitne zdolności – rodzice zgodzili się na kontynuowanie przez niego nauki. Zanim – w 1925 r. złożył śluby wieczyste w Zgromadzeniu Salezjańskim, a pięć lat wcześniej wstąpił do salezjańskiego nowicjatu, skończył gimnazjum Księży Salezjanów w Oświęcimiu.

Na dobre i złe

Reklama

Dlatego po tym, gdy w 1931 r. został wyświęcony i uzyskał w Rzymie (do wiecznego miasta został wysłany w 1927 r.) doktorat z teologii, a w 1933 r. – doktorat z prawa kanonicznego, wrócił do Polski – wkrótce – jako 29-letni duchowny – objął stanowisko sekretarza prymasa w kancelarii Prymasa Polski w Poznaniu.

W czasie wojny towarzyszył prymasowi Hlondowi w jego wojennej tułaczce, która rozpoczęła się w połowie września 1939 r., gdy obaj udali się do Rzymu, a w końcu do opactwa w Sabaudii. Tam prymas zimą 1944 r. został aresztowany, a jego sekretarz zaczął się ukrywać.

Spotkali się w Rzymie ponad rok później, by w lipcu 1945 r. razem wrócić do Polski. Był sekretarzem, ale także kapelanem prymasa. Gdy przeniesiono siedzibę prymasa do Warszawy, w czerwcu 1946 r. zamieszkał w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich przy ul. Miodowej.

Miał opinię człowieka dyskretnego, ostrożnego i powściągliwego – pisał ks. prof. Dominik Zamiatała CMF. Na polecenie prymasa kontaktował się z dyplomatami zagranicznymi przebywającymi w Polsce. Utrzymywał poufną łączność i nieoficjalna korespondencję ze Stolicą Apostolską za pośrednictwem obcych placówek w Polsce.

Po śmierci kard. Hlonda ks. Baraniak przekazał – jako ostatnia jego wolę kard. Sapiesze i na jego polecenie Sekretariatowi Stanu Stolicy Apostolskiej – życzenie, aby jego następcą mianować biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego.

A gdy rzeczywiście tak się stało, ks. Baraniak nadal pełnił – na prośbę nowego prymasa – funkcję sekretarza. Prymas nie zwiódł się, o czym świadczy zwrócenie się do Watykanu o nominację biskupią dla sekretarza. Latem 1951 r. w Gnieźnie został wyświęcony na biskupa pomocniczego.

Razem, choć osobno

Reklama

Aresztowali ich razem, choć osobno 25 września 1953 r. W przeciwieństwie do prymasa, który został internowany, sekretarz trafił do katowni przy ul. Rakowieckiej. Trzymano go tam ponad dwa lata.

Długo nie było dla wielu historyków jasne, jakie formy nacisku wobec abpa Baraniaka stosowano w warszawskim więzieniu na Rakowieckiej.

„Zabrano moją teczkę z bielizną [liturgiczną] , wszystkie insygnia biskupie i wszystko, co miałem w kieszeniach, z różańcem włącznie, oraz pieniądze, które ubowcy zabrali z mojego pokoju i sypialni. Zaprowadzono mnie do pustej, betonowej celi, w której była prycza, taboret, dzban wody z miednicą i kibel. Groźnie zaskrzypiał potężny klucz w żelaznych drzwiach i wreszcie nastała cisza…”.

Tak bp Baraniak zakończył opis aresztowania prymasa i jego samego. To jedyne wspomnienia z tego okresu, które zostawił na piśmie. Ich kopię Jolanta Hajdasz znalazła w aktach IPN.

Teczki na Baraniaka

Pierwszy z trzech dokumentów Jolanty Hajdasz o Antonim Baraniaku miał premierę w 2012 r. Reporterkę zainspirowała książka „Teczki na Baraniaka” abp. Marka Jędraszewskiego. – Nie wiedziałam, że razem z prymasem Wyszyńskim kogoś jeszcze aresztowano. Okazało się, że mnóstwo ludzi nie wiedziało, że abp Baraniak siedział w więzieniu, co się z nim działo – mówi Hajdasz.

Zaczęła szukać świadków, którzy mogli coś na ten temat wiedzieć. Pod koniec zdjęć dowiedziała się, że śledztwo w sprawie abp. Baraniaka, prowadzone przez pion śledczy IPN, zostało umorzone ze względu na brak dowodów na prześladowanie.

Reklama

– Nie ma dowodów, skoro rozmawiam z jedną, trzecią osobą rozmawiam i te dowody się znajdują! – mówi Hajdasz. – Lekarki, które zajmowały się księdzem przed śmiercią, widziały na plecach blizny od uderzeń tępym przedmiotem. I to już jest dowodem na prześladowanie. Trzymali go w więzieniu bez postawienia zarzutów. I już to jest dowodem prześladowania człowieka.

Z przekory Hajdasz zrobiła drugi film – „Żołnierz niezłomny Kościoła” w 2016 r. W 2017 r. śledztwo zostało wznowione.

Postawa bp. Baraniaka jest godna uwagi, bo dzięki niej nie wytoczono prymasowi Wyszyńskiemu procesu. Taką tezę Hajdasz stawia w „Żołnierzu…”. To jej zdaniem jedyny logiczny wniosek.

– W innych krajach komunistycznych udało się zrealizować scenariusz rozprawiania się z Kościołem, przez procesy głów Kościoła, za kontakty z wyimaginowanym podziemiem, hitlerowcami, Amerykanami – mówi Hajdasz. – W Polsce to się nie udało, ale chcieli to zrobić. Ewidentnym celem przesłuchujących abp. Baraniaka było uderzenie w prymasa Wyszyńskiego. Wynika to z protokołów przesłuchań, pytań, planów śledztwa itp. Chodziło im nie o Baraniaka, lecz o Wyszyńskiego.

W maju 1957 r. został mianowany przez papieża Piusa XII arcybiskupem metropolitą poznańskim. Od początku pobytu w Poznaniu był inwigilowany.

Według historyka prof. Konrada Białeckiego, wyszedł z Rakowieckiej w bardzo złym stanie zdrowia, a komuniści liczyli, że nie będzie zbyt długo pełnił urzędu arcybiskupa. Jednak zawiódł nadzieje esbeków SB: posługę pełnił aż do 1977 r.

Rok Arcybiskupa

Postać abp. Baraniaka powoli wraca do ludzkiej świadomości. W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, powstałym w dawnym więzieniu przy Rakowieckiej, w 2016 r. otwarto celę jego imienia. W 2018 r. kapłan znalazł się wśród 25 osób odznaczonych przez prezydenta RP w 100-lecie odzyskania niepodległości Orłem Białym. Do abp. Stanisława Gądeckiego wpłynął wniosek o beatyfikację. Sprawa trafiła do Watykanu.

I w końcu ten rok, w którym obchodziliśmy 120. rocznicę urodzin niezłomnego salezjanina, został ustanowiony przez Sejm RP Rokiem Arcybiskupa Antoniego Baraniaka.

Podziel się:

Oceń:

2024-03-26 12:47

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Rok abp Baraniaka: internetowe muzeum, kongres modlitwa o beatyfikację

Abp Antoni Baraniak

pl.wikipedia.org

Abp Antoni Baraniak

Internetowe muzeum, kongres we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej oraz modlitwa o beatyfikację - to tylko kilka inicjatyw w związku z rozpoczętym Rokiem arcybiskupa Antoniego Baraniaka. 1 stycznia przypadła 120. rocznica urodzin wieloletniego metropolity poznańskiego, sekretarza dwóch prymasów Polski oraz więźnia okresu stalinowskiego.

Więcej ...

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej

2026-07-21 07:44

Arch. Krakowska

– On doskonale wiedział, że przedsiębiorczość, biznes służy nie tylko temu, żeby się społeczeństwo ubogacało w różne dzieła. Prawdziwa praca służy temu, żeby sam człowiek pracujący się rozwijał i żeby służył tą pracą swojej rodzinie, swoim dzieciom, swoim wnukom – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas uroczystości pogrzebowych śp. Kazimierza Wolskiego w Mizernej – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej.

Więcej ...

Watykan: nie ma jeszcze decyzji w sprawie ks. Marka Rupnika

2026-07-22 16:06

Vatican Media

Doniesienia medialne o rzekomej decyzji sędziów prowadzących kanoniczny proces ks. Marka Ivana Rupnika są całkowicie bezpodstawne – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Podkreślił, że postępowanie nadal trwa, a skład orzekający wciąż analizuje zgromadzoną dokumentację- podaje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Piła:

Wiara

Piła: "Jezus uratowany". Nauczyciele i uczniowie odnowili...

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego –...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego –...

Nie żyje ks. prof. Andrzej Szostek

Kościół

Nie żyje ks. prof. Andrzej Szostek

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Kościół

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

Wiara

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale...

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kościół

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowenna do św. Krzysztofa

Wiara

Nowenna do św. Krzysztofa