Reklama

Rodzina

Słony karmel

Na zdjęciach bohaterki artykułu

Renata Kuliś

Na zdjęciach bohaterki artykułu

Senior nie musi być samotny. Życie ma swoje etapy, ale wciąż może smakować niepowtarzalnie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak często myślisz, że starość się Panu Bogu nie udała? Bez względu na to, jakiej udzielasz odpowiedzi, jesteś zaproszony do odkrywania smaków swojego życia właśnie tu, gdzie jesteś, właśnie teraz, w dojrzałości swoich dni. Może tuż za rogiem jest miejsce, które czeka na ciebie. Tam spotykają się ludzie, którzy chcą żyć pięknie, oddychać pełną piersią, śmiać się i płakać razem. Odważ się do nich dołączyć.

W złocie mi do twarzy

Reklama

Każdy jest wyjątkowy. Bóg nie szczędzi nikomu swoich darów. Daje obficie i nieustannie. Tak jak trudno wyobrazić sobie kuchnię bez soli, tak samo jest z życiem bez nadziei, ciekawości, uśmiechu, drugiego człowieka, bez szukania sensu swojego życiowego camino. Białe złoto, jak mawia się o soli, jest niezbędne do życia i przetrwania. Ewangelista Marek mówi o tym, że „dobra jest sól”. Człowiek jest dobry. Życie jest dobre. Szkoda, byśmy żyli „na pół gwizdka”, wzdychając, „co dobrego może mi się jeszcze zdarzyć?”. Bóg jest najlepszym scenarzystą świata. Możemy Mu zaufać i pomnażać talenty albo zakopać je w ziemi, zamartwiać się oczekiwaniu na rozliczenie życia. Tymczasem nawet „gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał”, byłbym... bez soli. Miłość do Boga zawiera w sobie miłość do siebie i do drugiego człowieka. Dbanie o siebie jest obowiązkiem każdego człowieka. Bezcenna troska o każdy dzień, o relacje, o jakość życia, poszukiwanie rozwiązań w nadziei, że tam, gdzie ja nie daję rady, zawsze przychodzi wsparcie, choć zwykle różne od naszych pomysłów. Historia biblijnej Noemi potwierdza, że z Bogiem jest zawsze ciąg dalszy, niewiarygodny i zaskakujący, ale przynoszący pokój serca. Błogosławieństwo jest blisko, na wyciągnięcie ręki, tak jak Rut dla Noemi. Mimo że towarzyszą nam krytyczne myśli o tym, że „fajnie już było, a szczęście pochowałam/pochowałem”. Ono rodzi się każdego dnia. Błogosławieństwo czasem życia, darem drugiego człowieka, spotkaniem z dzieckiem, wnuczkiem, sąsiadem... Boża ekonomia różni się od naszej. Aby nie stracić poczucia sensu, warto nieustannie pytać: „Do czego dzisiaj zaprasza mnie Pan? Dokąd chcesz mnie, Panie, poprowadzić? Gdzie jest dzisiaj moje Betlejem?”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Świetlica pełna dobra

Jest takie wyjątkowe miejsce, niepozorne, w sercu ruchliwego traktu Częstochowy. To właśnie tu, w świetlicy Strefa Dobra spotykają się seniorzy. Mówią, że najważniejsze to wyjść z domu, ale nie ukrywają, że często bywa to najtrudniejszy krok. I choć „dzień bez spaceru to dzień stracony (chodzę, bo lubię, bez względu na pogodę, sama lub z przyjaciółką)”, jak inspirująco mawia p. Henia, nie zawsze chce się ruszyć. A to słota, a to choroba przytrzyma w czterech ścianach. – Wiem, że mogę liczyć na Elę. Gdy nie przychodzę na spotkanie, to ona przychodzi po mnie – dodaje p. Stenia. Tutaj są u siebie. Tworzą wspólnotę, która troszczy się o sprawy każdej z nich. Rozmawiają, pomagają sobie nawzajem. – Te spotkania z koleżankami nastrajają mnie pozytywnie. Zawsze coś ciekawego się dzieje. Tu ładuję akumulatory i wracam do swoich spraw, które grzecznie na mnie czekają – mówi p. Ania.

Strefa Dobra ma klub książki. Kto lubi, ten czyta, a kto woli posłuchać, ten słucha i dyskutuje z ciekawością. Wszyscy są tu mile widziani. Każdy ma swoją rolę w tej wspólnocie, bez napinania, a raczej z wyboru; może sprawdzić, czego właśnie potrzebuje i co jest dla niego dostępne. Tu się rozwija pasje. Ruch, taniec, śpiew i humor to podstawa. Niezrównana p. Wanda opowiada żarty, które wnoszą tyle ciepła i radości, że wszystkim „robią dzień”. – A jak mam chandrę, to dzwonię do koleżanki, bo my się wspieramy – podkreśla. I to się czuje już od progu. Przytulas, uśmiech i już wiesz, że jesteś przyjęta. Pani Teresa jest radosna, lubi się śmiać i rozwiązywać krzyżówki. – To moja druga młodość i wciąż patrzę do przodu – przekonuje. Z troską o wspólnotę i każdą osobę gościnnie zapraszają na świetlicowe salony. Nawet jeśli z wiekiem tracisz samodzielność, tu nie tracisz przynależności. Pani Jasia wymaga już stałej opieki i mieszka w pobliskim ZOL. Odwiedziny Ekipy Dobra to nic nadzwyczajnego. Każdy z nas pamięta, jak przychodziła do świetlicy i dzieliła się historią swojego życia. Zawsze radosna i uśmiechnięta, bo „przecież On (Bóg) jest dobry, to czego się bać?”. Pełne zaufanie, czegóż więcej potrzeba? Ta świeżość dojrzałości jest inspirująca i... zachęca do naśladowania. Z lekkością łączy pokolenia. A wymiana darów następuje tak naturalnie i niejako przy okazji. Pani Ela pamięta o urodzinach i imieninach, bo każdy jest tutaj ważny. Specjalizuje się we własnoręcznie wykonanych upominkach, które przemieniają zagonione serca w ogrody wdzięczności. Pomaga też młodzieży w nauce chemii. – W Strefie Dobra uczymy się wielu nowych rzeczy. Lubię wiedzieć, jak coś działa, przychodzę tu z radością i ciekawością – dodaje z uśmiechem p. Basia. Ręcznie robione ozdoby, zajęcia kulinarne, spotkania z empatią wspierające dobrostan i relacje (także z dorosłymi dziećmi, wnukami i prawnukami) oraz ćwiczenia usprawniające koncentrację, aby być w najlepszej możliwej formie dla siebie i dla bliskich. – Obyśmy się spotkali w przyszłym roku w tym samym składzie lub większym – mówi p. Grażynka, wdzięczna za to, co ma, otwarta na potrzeby innych i dumna ze swojej rodziny. I jeszcze spotkania z pasjonatami, bo prawdziwie dojrzała dorosłość jest twórcza i z ciekawością patrzy na siebie i świat.

Mieć plan

Sól od wieków ma dobrą markę i znanych jest obecnie ponad tysiąc jej zastosowań. W Biblii (Księga Liczb i Druga Księga Kronik) sól jest symbolem przyjaźni i ochrony wspólnoty (każdego jej uczestnika). Sól chroni przed zepsuciem, również relacje. W Ewangelii według św. Marka Jezus mówi: „Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą!” (9, 50). Brzmi jak zaproszenie i prośba jednocześnie. Czy odpowiem, jak odpowiem, czy w ogóle usłyszę to zaproszenie? Jakie jest moje zaufanie, że sól – moje złoto jest we mnie, że niczego mi nie brakuje, że drogą błogosławieństwa jest wdzięczność, a nie szukanie winnych? Że mogę czynić życie (swoje i innych) lepszym i piękniejszym? Przyprawić dobrym słowem, uśmiechem, swoją obecnością czy działaniem? Moja sól jest dla mnie i dla innych, bliskich i dalekich, tych nieznanych też. We wspólnocie łatwiej się żyje, a wymiana darów jest tak naturalnie wpisana w jej sens. Bez konkurencji i czczej gadaniny. O tym właśnie jest pokój, który rodzi się w sercu, pokój, który daje Bóg. On „stworzył mnie tak cudnie i godne podziwu są Jego dzieła” (por. Ps 139, 14). Sól konserwuje, dezynfekuje i poprawia smak. Jeśli każdy zachowa sól w sobie, nasze życie będzie pełniejsze, a pokój między nami będzie upragnioną słodyczą. Stwórzmy więc nowy smak życia. Słony karmel brzmi jak plan :).

Podziel się:

Oceń:

2024-06-04 12:34

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Rehabilitacja z błogosławieństwem Jana Pawła II

Bożena Sztajner/Niedziela

W życiu każdego człowieka przychodzi taki czas, gdy zaniedbania wynikające z dotychczasowego trybu życia zaczynają skutkować dolegliwościami, często utrudniającymi normalną egzystencję. Co wtedy robić? Jak ulżyć w cierpieniu?

Więcej ...

Przychodzisz do mnie, Panie

2026-08-04 13:40

Niedziela Ogólnopolska 32/2026, str. 20

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Prawie 2 miliony młodych i słowa, które zmieniły historię. 35 lat od Częstochowy '91

2026-08-09 21:34

Wydawnictwo Zakonu Paulinów, Jasna Góra

Eucharystia na Jasnej Górze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1991 r. zgromadziła 1,6 mln młodych ludzi, była sprawowana przez kilkuset biskupów oraz 2,5 tys. kapłanów z całego świata. Przy organizacji i przebiegu ŚDM pracowało kilkanaście tysięcy wolontariuszy w kilkunastu grupach językowych

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Wiadomości

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...