Reklama

Niedziela Przemyska

Oni są znakiem zwycięstwa

Archiwum prywatne Jeffreya K. Cymblera

Dziękuję, dziękuję, dziękuję, milion razy dziękuję za to, co zrobiliście dla mojej mamy i mojej rodziny – powiedział Jeffrey K. Cymbler z Nowego Jorku, potomek Żydów ocalonych przez Polaków.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyniesienie na ołtarze rodziny męczenników z Markowej jest niejako hołdem oddanym wszystkim tym, którzy swoim życiem przypłacili czas wojennej okupacji.

Kolejni Polacy ratujący Żydów

Chodzi o Rozalię i Michała Kopaczów oraz ks. Zygmunta Dziedziaka, którzy uratowali żydowską rodzinę w trakcie II wojny światowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nozdrzec znalazł się na trasie peregrynujących relikwii błogosławionej rodziny Ulmów. Wspólnota parafialna wspomina do dziś to wielkie wydarzenie wiary.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił abp Józef Michalik. Eucharystię koncelebrowali: ks. prał. dr Norbert Podhorecki – dziekan dekanatu dynowskiego, ks. dr Jan Szczych – wykładowca liturgiki w Seminarium Duchownym w Kijowie, proboszcz parafii Lubień Wielki w archidiecezji lwowskiej, oraz miejscowy proboszcz – ks. Janusz Marszałek. W homilii abp Michalik podkreślił znaczenie postawy wierności i niezłomności, połączonej z wielkim bohaterstwem wiary w osobach błogosławionej rodziny Ulmów i ks. Zygmunta Dziedziaka.

W tym dniu abp Michalik poświęcił też tablicę upamiętniającą postać ks. Zygmunta Dziedziaka. Wcześniej tablicę odsłonili: Jeffrey K. Cymbler z Nowego Jorku, potomek rodziny Jakuba Kopel Berga, uratowanej w czasie okupacji w Trzcieńcu przez rodzinę Kopaczów i ks. Dziedziaka, Piotr Kuźniar – przedstawiciel żyjącej rodziny ks. Zygmunta oraz miejscowy proboszcz.

Reklama

Ksiądz proboszcz podziękował licznie zebranym gościom i wiernym za uczestnictwo w tej uroczystości. Podziękowania złożyli również: Jeffrey K. Cymbler, który był prekursorem starań o nadanie medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata ks. Dziedziakowi oraz rodzinie Michała i Rozalii Kopaczów. Następnie przemówił ks. Szczych, który pochodzi z parafii Trzcieniec, gdzie przez ponad 30 lat pracował ks. Dziedziak. Ksiądz Jan wspomniał o heroizmie wiary, ale również o wielkim autorytecie ks. Dziedziaka, który był bardzo szanowany i kochany przez swoich parafian. To jemu wierni z Trzcieńca wciąż powierzają swoją parafialną rodzinę, ufając przy tym mocno, że tak jak na przestrzeni historii i dziś nadal będzie jej bronił od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności.

Po Mszy św. wyruszyła procesja na cmentarz, której przewodniczył ksiądz dziekan Norbert Podhorecki. Na cmentarzu główny celebrans odmówił przy grobie ks. Zygmunta modlitwę połączoną z Psalmem 130.

W przeddzień liturgicznego wspomnienia błogosławiona rodzina Ulmów jawi się jako symbol ludzi wielkiej wiary, wierności małżeńskiej i umiłowania życia. Te relikwie przypominają nam o najważniejszych prawdach, które są fundamentem ludzkiego i chrześcijańskiego życia.

To znak obecności osób, które zawierzyły Chrystusowi w tak dramatycznym momencie okupacji i potrafiły się zachować w sposób heroiczny. Takim przykładem jest też postać ks. Zygmunta Dziedziaka. Kiedy pochylamy się nad jego życiem, nad jego historią, jesteśmy dumni, że spoczął na naszym cmentarzu w Nozdrzcu – podkreślają parafianie.

Słowa wdzięczności

Zwracając sie do zgromadzonych parafian i gości, Jeffrey K. Cymbler skierował szczególne słowa wdzięczności za ocalenie.

Ekscelencjo Arcybiskupie Józefie, członkowie rodzin Dziedziaków i Kopaczów, drodzy parafianie parafii Nozdrzec!

Jestem pełen pokory i zaszczytu, że mogę tu dzisiaj być i mieć możliwość zwrócenia się do Was. Jestem tu dzisiaj, aby uczcić pamięć ks. Zygmunta Dziedziaka – człowieka, któremu jestem dozgonnie wdzięczny. Potwierdzam, że gdyby nie ks. Dziedziak oraz Michał i Rozalia Kopaczowie, nie byłoby mnie dzisiaj tutaj, bo nigdy bym się nie urodził.

Reklama

Wiem na pewno, że w 1942 r. zostałoby zamordowanych 13 Żydów, których ukrywali Michał i Rozalia Kopaczowie oraz siostra Rozalii, Maria Kowalska, we wsi Lacka Wola k. Mościsk. Tam też była jeszcze jedna rodzina żydowska, która także była ukrywana w innym gospodarstwie w Lackej Woli – rodzina Singerów, i mam pewność, że ks. Dziedziak także zachęcał i wspierał tych Polaków, aby ratowali życie tych Żydów.

Michał i Rozalia Kopaczowie oraz siostra Rozalii, Maria Kowalska, przez 22 miesiące ukrywali w swoich dwóch gospodarstwach 13 Żydów. Ukrywanie Żyda w tych mrocznych czasach wymagało niezwykłej odwagi, bo ryzyko, że zostaniesz zdradzony przez sąsiada, jak w przypadku rodziny Ulmów w Markowej, lub nawet zdradzony przez własnego członka rodziny, jak w przypadku rodziny Kopaczów, było niezwykle ryzykowne. Rzeczywiście, mój pradziadek Jakub Kopel Berg był początkowo ukrywany przez Polkę katoliczkę w Lackiej Woli. Potem jednak wydała go ukraińskiemu policjantowi, który 23 listopada 1942 r. go zastrzelił.

Kiedy w październiku 1942 r. Michał i Rozalia Kopaczowie otwarli mojej rodzinie swoje drzwi i dom, mieli świadomość, że narażają w ten sposób życie swoje i swoich 4 małych synów.

Sprawiedliwi wśród Narodów Świata to ci, którzy stanęli w obronie ludzkości w czasie całkowitego upadku moralnego. Większość z nich to zwykli ludzie, którzy dokonali moralnego wyboru. Ryzykowali życie w obawie, że sąsiedzi mogą ich wydać i stracić.

Wujek, który jeszcze żyje, opowiedział mi historię o tym, jak ksiądz katolicki w Trzcieńcu uratował mu życie, ale wujek nie znał jego imienia. Poszperałem w internecie i dowiedziałem się, że ksiądz nazywał się Zygmunt Dziedziak. Jestem autorem wniosku wujka o pośmiertne uznanie ks. Dziedziaka za Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Reklama

Instytut Yad Vashem przyjął wniosek mojego wujka i w zeszłym roku, 10 września, na Ścianie Honoru w Ogrodzie Sprawiedliwych w Yad Vashem odsłonięto tablicę, która dodała nazwisko ks. Dziedziaka do grona około 7400 Polaków uhonorowanych tym prestiżowym tytułem. Tego samego dnia – 10 września 2023 r., w Markowej, papież dokonał beatyfikacji rodziny Ulmów. Był to także wyjątkowy dzień dla 10 członków rodziny Kopaczów, którzy dołączyli do nas w Jerozolimie.

Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku nie znałem żadnych żyjących członków rodziny Dziedziaków. Cudem kilka miesięcy temu mieszkający w Warszawie Piotr Kuźniar zobaczył artykuł mojego znajomego dziennikarza o tym, jak moja rodzina przeżyła Holokaust. Skontaktował się ze mną Piotr, który jest tu dzisiaj, jest wnukiem siostry ks. Dziedziaka.

Żydowskie nauki rabiniczne uczą nas, że jeśli ktoś niszczy jedno życie, to tak, jakby zniszczył cały świat, a jeśli ktoś ratuje jedno życie, to tak, jakby uratował cały świat. Ksiądz Dziedziak pomógł ocalić życie co najmniej 12 Żydom. Dlatego ocalił 12 światów.

Pragnę w tym miejscu publicznie powiedzieć, w miejscu, gdzie pochowany jest ks. Zygmunt Dziedziak: dziękuję, dziękuję, dziękuję, milion razy dziękuję za to, co zrobiliście dla mojej mamy i mojej rodziny. Jestem pewien, że słyszycie mój głos w niebiosach.

Ks. Zygmunt Dziedziak (1892 – 1958)

Przez ponad 30 lat pracował w parafii Trzcieniec i Lacka Wola (nieopodal Mościsk – Ukraina). W czasie okupacji rodzina Kopaczów, ryzykując życie, przez prawie 2 lata ukrywała na strychu swojej stodoły kilkuosobową żydowską rodzinę Nadelów. Ksiądz Dziedziak z kolei wspierał Kopaczów i pomagał rodzinie, a w pewnym momencie zapobiegł tragedii, prosząc matkę Rozalii Kopacz, która z rozpaczy chciała wydać ukrywających się Żydów gestapo, by tego nie robiła; wytłumaczył, że w ten sposób wykaże się bohaterstwem, osiągnie największą nagrodę od Boga i pójdzie do nieba.

Wskutek umów politycznych między III Rzeszą a Związkiem Radzieckim wschodnia część diecezji przemyskiej, w tym Lacka Wola, znalazła się pod okupacją sowiecką. W latach 1950-55 kościół był zamknięty, a ks. Dziedziak 12 października 1950 r. został skazany na 10 lat łagrów, pozbawienie praw obywatelskich na 5 lat i całkowitą konfiskatę mienia. Uwolniony z łagru 30 września 1955 r. powrócił do swojej parafii. Wobec odmowy rejestracji i pozwolenia na pracę duszpasterską, wydalony przez władze ZSRR w maju 1957 r., wyjechał do Polski i był przez kilka miesięcy administratorem parafii Nozdrzec. Zmarł 3 stycznia 1958 r. w szpitalu w Brzozowie. Jest pochowany na cmentarzu w Nozdrzcu jako męczennik czasów komunistycznych, na miarę bł. ks. Jerzego Popiełuszki i bł. ks. Władysława Findysza.

Podziel się:

Oceń:

2024-07-02 08:37

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Mocniejsi od strachu

Mateusz Wyrwich

Są świadectwem ofiary poniesionej przez Polaków dla ratowania Żydów. Czasem bezimienni. Spaleni żywcem czy zakopani w zbiorowych mogiłach. Bez krzyża. Bez pamięci potomnych. Nieopisani w historii.

Więcej ...

Oświadczenie RTCK w związku z projektem realizowanym przy współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości

2025-04-03 21:04

RTCK

W odniesieniu do medialnych doniesień z ostatnich dni, w których wymieniana jest nazwa Fundacji RTCK - Rób to co kochasz, chcę się z Wami podzielić kilkoma informacjami związanymi z projektem naszej Fundacji pt.: “Czy to co robisz ma sens?”, który jest realizowany przy współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości - pisze Kamil Zbozień, założyciel RTCK.

Więcej ...

Za krzyżem przez las turzański

2025-04-03 23:35
Droga Krzyzowa w Trzebusce

Piotr Ożóg

Droga Krzyzowa w Trzebusce

Ponad 450 osób wzięło udział w wieczornym nabożeństwie Patriotycznej Drogi Krzyżowej zorganizowanym w piątek 28 marca w Trzebusce. Uczestniczy przeszli liczącą 4 km trasę wiodącą od miejsca obozu NKWD do grobowca w lesie turzańskim. Za polskich patriotów pomordowanych przez Sowietów w 1944 roku modlono się przy kamiennych stacjach poświęconych we wrześniu ubiegłego roku.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

Kościół

Co się dzieje z nami, kiedy umieramy?

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

Wiadomości

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

Czy jestem pośród tych, którzy uwierzyli i zaufali...

Wiara

Czy jestem pośród tych, którzy uwierzyli i zaufali...

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Depresja. Czy potrzebujesz pomocy?

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!

Wiara

Panie! Ucz mnie wychodzić naprzeciw potrzebom bliźnich!