Reklama

Wiara

Cuda w tropikach

Św. ks. Józef Vaz

Asela Dassanayake, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Św. ks. Józef Vaz

Sri Lanka (dawny Cejlon) jest dla nas krajem herbaty i cynamonu. Mało kto wie, że z tego w większości buddyjskiego kraju pochodzi jeden z najbardziej intrygujących świętych.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Według tradycji, chrześcijaństwo zaszczepił na Cejlonie sam św. Tomasz Apostoł. Źródła historyczne potwierdzają istnienie na wyspie grupy chrześcijan co najmniej od V wieku, jednak intensywniejszy rozwój chrześcijaństwa nastąpił po przybyciu na nią w 1505 r. Portugalczyków. Półtora wieku później kontrolę nad Cejlonem przejęli kalwińscy Holendrzy, którzy zaczęli okrutnie prześladować tutejszych katolików. Pod karą śmierci zakazali przebywać na wyspie katolickim duchownym, z tej racji wierni przez dziesięciolecia nie widzieli księdza. Ciężki los cejlońskich katolików postanowił odmienić misjonarz – ks. Józef Vaz. Mimo groźby śmierci przybył na wyspę. Przez 24 lata cudem umykał holenderskim żołnierzom, niosąc posługę i sakramenty wiernym rozsianym po całej wyspie. Misjonarz jednak trafił do aresztu jednego z miejscowych buddyjskich watażków, co stało się przyczyną cudownych wydarzeń.

Reklama

Gdy ks. Vaza więził buddyjski król Vimala Dharma Suryia II, którego państewko (Królestwo Kandy), niezależne od Holendrów, znajdowało się w centralnej części wyspy, Cejlon dotknęła straszna susza. Niektórzy powiadają, że deszcz nie spadł od siedmiu lat. Król w akcie desperacji zwrócił się do buddyjskich mnichów, by ci swoimi gusłami sprowadzili deszcz. Na nic się jednak zdały ich rytuały. Wówczas władca poprosił o pomoc więzionego misjonarza. Ksiądz Vaz nie mógł odmówić. Złożył ręce do modlitwy, a gdy tylko zakończył pacierz, z nieba spadły pierwsze krople deszczu, zapowiadające dalszą ulewę. Król nie tylko uwolnił misjonarza, ale także zezwolił na sprowadzenie do swojego królestwa innych księży, co pozwoliło na stworzenie na Cejlonie misji katolickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Miejscowi katolicy przypisywali ks. Vazowi wiele cudów jeszcze za jego życia. Gdy Holendrzy ścigali misjonarza w Colombo (obecnie stolica Sri Lanki), ten nie miał się już gdzie schronić. Misjonarz był pewny, że wpadnie w ręce oprawców, a przecież karą za przebywanie na Cejlonie dla katolickiego duchownego była śmierć. Gdy żołnierze zbliżali się do ks. Vaza, ten nagle zniknął im z oczu. Miała interweniować Matka Boża, która zasłoniła go płaszczem, co uczyniło go niewidzialnym dla oprawców. Innym razem ks. Vaz modlitwą na różańcu poskromił rozwścieczonego słonia, który tratował wszystko, co stanęło mu na drodze. Podobnych opowieści o cudownych dokonaniach ks. Vaza jest wiele, znajdziemy m.in. również świadectwo cudu, który posłużył do beatyfikacji misjonarza – wydarzył się on wiele lat po jego śmierci.

Quiteria Carmelia da Pietade Noronha Costa marzyła o dzieciach, ale z powodu krwotoków każda kolejna ciąża kończyła się poronieniem. Niespodziewanie pewien kapłan polecił jej, by modliła się do Boga za wstawiennictwem ks. Vaza. Gdy w 1938 r. zaszła w szóstą ciążę, lekarze nie dawali jej szans na urodzenie żywego dziecka. Mimo wielu komplikacji i zagrożenia życia, ona urodziła jednak zdrowego synka, co przypisywała wyłącznie pomocy z nieba dzięki wstawiennictwu cejlońskiego misjonarza.

Podziel się:

Oceń:

2024-08-06 13:38

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Kartka z kalendarza

Więcej ...

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08
Różaniec z papieżem

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Więcej ...

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10
Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

Kościół

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

Chcesz zacząć od nowa? Weź Różaniec i zrób pierwszy...

Wiara

Chcesz zacząć od nowa? Weź Różaniec i zrób pierwszy...

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus -

Święci i błogosławieni

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Ciężki, ale stabilny stan ks. Marka Pieńkowskiego

Wiadomości

Ciężki, ale stabilny stan ks. Marka Pieńkowskiego

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Rozważania na niedzielę: Zabójca w kościele. Dlaczego?

Wiara

Rozważania na niedzielę: Zabójca w kościele. Dlaczego?