Reklama

Niedziela Lubelska

Wierny do końca

Ks. Franciszek Blachnicki ze studentkami KUL

R. Kieraciński/ Archiwum KUL

Ks. Franciszek Blachnicki ze studentkami KUL

Ksiądz Franciszek Blachnicki nigdy nie zawiódł Pana Boga – powiedział ks. Czesław Grzyb.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lublin ma wyjątkowe szczęście do świętych i błogosławionych. Ulicami miasta chodzili św. Jan Paweł II i bł. kard. Stefan Wyszyński, a w gronie wyniesionych na ołtarze lub jeszcze oczekujących na potwierdzenie Kościoła jest wiele osób, będących wzorem dla kolejnych pokoleń. Wśród nich jest Czcigodny Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, którego 38. rocznica śmierci przypada 27 lutego.

Boży człowiek

Założyciel Ruchu Światło-Życie był studentem i wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Urodził się w 1921 r. na Śląsku, w młodzieńczych latach związany był z harcerstwem. W czasie II wojny światowej działał w konspiracji antyhitlerowskiej, za co został aresztowany i uwięziony w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Podczas oczekiwania na wykonanie kary śmierci przeżył głębokie nawrócenie, którego owocem był późniejszy wybór kapłańskiej drogi życia. W duszpasterskiej pracy szczególnie troszczył się o piękno Liturgii i duchowo-moralny rozwój dzieci, młodzieży i małżonków. Codzienna praktyka, pogłębione studia z teologii pastoralnej, a nade wszystko okres odnowy posoborowej sprzyjały opracowaniu ponadczasowej koncepcji Ruchu Światło-Życie. Popularność dzieła Oazy w latach komunistycznej walki z Kościołem przysporzyła ks. Blachnickiemu wielu wrogów. Od grudnia 1981 r. kapłan przebywał na przymusowej emigracji w Rzymie, a następnie w Carlsbergu. Zmarł 27 lutego 1987 r. Po latach śledztwo prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej wykazało, że został zamordowany (otruty). Od 1995 r. trwa jego proces beatyfikacyjny.

Wzór życia

Jednym ze świadków życia ks. Franciszka Blachnickiego jest ks. Czesław Grzyb, emerytowany kapłan z Tomaszowa Lubelskiego. Jak wspomina, w czasach seminarium zupełnie nie był zainteresowany nowym ruchem, który pojawił się w Kościele. Co więcej, po święceniach przyjętych w Lublinie w 1978 r. zapowiedział, że może podjąć każdą pracę duszpasterską, byle to nie była Oaza lub kuria. W wiejskiej parafii, do której został posłany, postanowił zająć się młodzieżą, dla której po dniach nauki i pracy w polu jedyną atrakcją były spotkania przy budce z piwem. Kolega z sąsiedniej parafii, ks. Zdzisław Ciżmiński, zaproponował mu, by założył u siebie Oazę. Mimo sceptycyzmu pojechał z nim do Krościenka na spotkanie z ks. Franciszkiem Blachnickim. – Zatrzymaliśmy się w Nowym Targu, by po drodze coś zjeść. Jak się okazało, przy stoliku obok nas siedział ks. Blachnicki z paniami z diakonii. Wtedy zobaczyłem go po raz pierwszy. Później, już w Krościenku, zafascynowała mnie jego osobowość. Urzekła mnie wiara tego człowieka, absolutne zawierzenie Panu Bogu, sposób jego bliskości z Bogiem. Mimo tego, iż był schorowany i po obozowych przejściach, zawsze był bardzo spokojny. Nawet jak funkcjonariusze urzędu bezpieczeństwa brali go na przesłuchania, nie denerwował się. Szedł z nimi bez złości, z przekonaniem, że tylko on może im coś o Bogu powiedzieć – dzielił się ks. Grzyb. Jak podkreślił, Pan Bóg uratował ks. Blachnickiego z wielu trudnych sytuacji, nawet z celi śmierci, a on był wierny obietnicy pozostawania w Bożej dyspozycji do końca życia.

Liczne świadectwa o ks. Franciszku Blachnickim

znajdują się na https://www.youtube.com/user/ModeratorLublinOaza

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2025-02-19 10:54

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Świadek życia ks. Franciszka Blachnickiego

Klaudia Wieczorek

Bp Paweł Socha był gościem pierwszego spotkania z cyklu „Męczennicy rozmawiają o…”.

Więcej ...

Ksiądz, powstaniec, patriota. Powieszony przez Niemców na swojej własnej stule

wikipedia.org

W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej, wzięli w nim udział również duchowni, którzy stale towarzyszyli walczącym.

Więcej ...

Maryja prosiła św. Katarzynę: wybij medalik według tego wzoru

2026-09-23 08:41
W Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia na łódzkich Chojnach uroczyście wprowadzono relikwie św. Katarzyny Labouré – Apostołki Cudownego Medalika

ks. Paweł Kłys

W Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia na łódzkich Chojnach uroczyście wprowadzono relikwie św. Katarzyny Labouré – Apostołki Cudownego Medalika

W Diecezjalnym Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia na łódzkich Chojnach uroczyście wprowadzono relikwie św. Katarzyny Labouré – Apostołki Cudownego Medalika. Uroczystość, która odbyła się w niedzielę 20 września, była okazją do przypomnienia historii objawień Maryi oraz przesłania, jakie przekazała francuskiej zakonnicy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...