Dwa żywe osiołki, Franciszek i Klara, pilnują betlejemskiej stajenki nie tylko w święta, ale cały czas. Dzieci, przed niedzielną Eucharystią, karmią je marchewkami. Obok kręci się karuzela, a w podziemiu pokamedulskiego kościoła można spróbować słodkości, posłuchać koncertów, obejrzeć spektakle.
Choć parafia bł. Edwarda Detkensa jest jedną z najmniejszych w archidiecezji, to do tutejszej świątyni przychodzą tłumy. Dorośli cenią sobie podniosłą atmosferę najświętszych elementów Eucharystii śpiewanych po łacinie. Mogą mieć też pewność, że dobra homilia przybliży ich do Boga. Każde święto jest hucznie obchodzone. To zasługa ks. prał. Wojciecha Drozdowicza. Wieloletni proboszcz, obecnie rezydent, nie lubi opowiadać o sobie, ale to on tchnął w to miejsce ducha radości.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




