Gdy w naszych domach pojawiają się dzieci, świat rodzinny potrafi zmienić się nie do poznania, aby najmłodsi mieli jak najlepsze warunki do rozwoju i wychowania. Z ogromnym oddaniem i poświęceniem towarzyszymy im w rozwoju, pomagamy stawiać pierwsze kroki, uczymy zapinać guziki czy zakładać buciki, by już za chwilę wybierać przedszkole i szkołę. Nie wiadomo kiedy przeżywamy ich pierwsze miłości, egzaminy maturalne i decyzje o studiach. A potem, często szybciej, niż się spodziewamy, przychodzi moment, gdy dzieci opuszczają rodzinny dom i wkraczają w dorosłość.
Dla niektórych rodziców jest to czas przełomu, pełen dumy i radości, ale także cichej tęsknoty i zastanawiania się: „co dalej z naszymi relacjami?”, „czy ja właściwie jestem mu/jej jeszcze potrzebna(-ny)?”.
Zdarza się, że relacje ulegają rozluźnieniu, ponieważ rozmów jest coraz mniej i często dzieli nas duża odległość. Codzienny kontakt zostaje zastąpiony krótkimi rozmowami telefonicznymi lub wiadomościami wysyłanymi w pośpiechu. Czas wspólnego bycia razem bywa wówczas mierzony od przyjazdu do wyjazdu dziecka z domu, a spotkania, choć wyczekiwane, mijają szybciej, niż byśmy tego chcieli.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




