O konieczności podjęcia próby formacji młodych w tych grupach rozmawiali kapłani diecezji tarnowskiej. W Tarnowie i Nowym Sączu odbyły się zimowe kongregacje duszpasterskie. Ważnym tematem był też wątek rozwoju róż Żywego Różańca.
Angażowanie młodych
Kongregacje duszpasterskie w diecezji tarnowskiej nawiązywały do tegorocznego hasła roku duszpasterskiego: „Uczniowie – misjonarze”. – Ponieważ w szkołach jest mniej lekcji religii, wspólnoty DSM i LSO są doskonałą okazją do prowadzenia katechezy przy parafiach – powiedział ks. Michał Dąbrówka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezji Tarnowskiej. Zaproponował, aby kapłani zachęcali młodych do angażowania się w działalność tych grup.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Dziewczęca Służba Maryjna jest wspólnotą, która gromadzi przy parafii dziewczynki ze szkół podstawowych i starsze. – Trzeba wykorzystać ich intuicję, kreatywność, odwagę i radość – stwierdził diecezjalny duszpasterz DSM ks. Daniel Świątek, który podkreślił przy tym, jak wiele ważnych misji i dzieł realizują takie grupy. Trzeba jednak wyznaczać im cele. – One sobie z tym poradzą, trzeba im tylko trochę pomóc, a czasem nie przeszkadzać – podkreślił kapłan. I zaznaczył: – Trzeba im dać konkretną inicjatywę, bo wiemy z doświadczenia, że zaprosić kogoś na spotkanie tylko po to, żeby przyszedł, to trochę za mało. Ale jak się komuś da konkretne zadanie, to wygląda to zupełnie inaczej.
– Formację ministrantów i lektorów trzeba oprzeć na trzech ważnych filarach – zaznaczył ks. Bartosz Miziński, diecezjalny duszpasterz LSO, i zauważył, że czasami dzieje się to niepostrzeżenie. Kapłan podkreślił, że bardzo ważne jest dla młodych chłopaków działanie w konkretnym porządku i w strukturze, której nie są w stanie doświadczyć w szalejącym świecie. Drugim filarem jest czas spędzony we wspólnocie, pozwalający na rozwój relacji „mistrz – uczeń”. Ale przede wszystkim chodzi o trzeci filar, czyli przykład księdza, bo dużo znaczy, gdy jego postawa potwierdza to, co przekazuje ustnie.
Pogłębiona formacja
W trakcie kongregacji rozmawiano też o nowym podejściu do formacji dla członków róż Żywego Różańca. – Trzeba pracować, żeby grupy opierające się na indywidualnej modlitwie w domach zachęcić do regularnych spotkań budujących wspólnotę – oświadczył ks. Dąbrówka. – Mam takie marzenie, żeby nasze parafie stawały się wspólnotami wspólnot, i właśnie ich istotnymi komórkami mogą być róże Żywego Różańca. Żeby tak było, członkowie takiej róży muszą się też od czasu do czasu spotkać – wyjaśnił. Wytłumaczył, że chodzi o budowanie nie tylko łączności modlitewnej między członkami poszczególnych grup, ale też relacji między ludźmi. Zaproponował organizację przy parafiach spotkań integracyjno-modlitewno-formacyjnych.
W spotkaniach kapłanów uczestniczył też biskup tarnowski Andrzej Jeż, który zauważył, że konieczne są takie coroczne spotkania i rozmowa o nowych sposobach angażowania konkretnych środowisk w ich misje, a także w życie parafii. – Cały czas Kościół zmierza w kierunku ostatecznego spełnienia w Bogu i porusza się w aktualnych odsłonach kulturowych i społecznych. Zawsze bierzemy je pod uwagę, nigdy ich nie lekceważymy, ale przede wszystkim kroczymy ze świadomością wierności Bogu – zaznaczył bp Jeż.




