Wyobraź sobie, że twoje dziecko wraca ze szkoły, zdejmuje buty, rzuca plecak. Pytasz je: „jak było?”, a ono odpowiada: „dobrze”. A potem zamyka drzwi do swojego pokoju, gdzie w ciszy wracają do niego słowa, które padły w szkole czy w drodze do domu. Śmiech czy jedno zdanie rzucone dla żartu, które trafia dokładnie tam, gdzie dziecko jest najbardziej wrażliwe. Spojrzenia. I nagle okazuje się, że szkoła to nie tylko lekcje, ale też przestrzeń, w której trzeba każdego dnia jakoś przetrwać.
Zmiany
Dzieci bardzo rzadko mówią wprost: „ktoś mnie rani”. Częściej chronią siebie i swoich rodziców, mówiąc: „nic się nie dzieje”. Boją się, że dorosły zareaguje zbyt mocno albo że jeszcze pogorszy sytuację. Dziecko, które doświadcza hejtu, zaczyna się zmieniać. Nie zawsze nagle. Mówi mniej, śmieje się ciszej, częściej wycofuje się z kontaktów. Zaczyna unikać szkoły, szuka powodów, żeby zostać w domu. Nieraz wręcz przeciwnie – zaczyna być głośne, agresywne. Czasem pojawiają się bóle brzucha, problemy ze snem, nagłe spadki nastroju. Rodzic próbuje to tłumaczyć zmęczeniem, wiekiem, „trudnym etapem”. Tymczasem w środku dziecka rośnie coś znacznie trudniejszego: poczucie, że jest z nim coś nie tak.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




