Reklama

Diecezja tarnowska

Tu wychowuje się sercem

Wspólny występ dzieci z ochronki, rodziców i sióstr służebniczek w czasie koncertu uwielbienia

archiwum sióstr

Wspólny występ dzieci z ochronki, rodziców i sióstr służebniczek w czasie koncertu uwielbienia

„Dzieci nie słowem, lecz życiem uczyć trzeba, jak żyć mają” – słowa bł. Edmunda Bojanowskiego są drogowskazem dla Sióstr Służebniczek Dębickich i rodziców, którzy swe maluchy posyłają do ochronki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Dębicy na zajęcia uczęszcza ok. stu dzieci od 3. do 6. roku życia. W ochronce grupy są integracyjne. – Dzieci zdrowe zauważają swoich mniej sprawnych kolegów, kiedy pojawią się w grupach, dostrzegają ich potrzeby i starają się im pomagać – podkreśla s. Edyta Piekarz, dyrektor placówki. I dodaje: – To działa w obie strony. Dzieci z niepełnosprawnością pomagają nam zobaczyć, że czas biegnie inaczej, że niejednokrotnie trzeba zaczekać, np. kiedy wychodzimy na spacer i w szatni z cierpliwością zawiązujemy buciki komuś, kto mniej sobie radzi, a w zamian otrzymujemy szczery uśmiech i radość.

Świadomy wybór

Misją ochronki jest integralne wychowywanie dzieci w wieku przedszkolnym z odniesieniem do chrześcijańskich wartości i uwzględnieniem możliwości i potrzeb miejsca i czasu. To niezwykle istotne dla rodziców, którzy swe pociechy posyłają do przedszkola prowadzonego przez siostry służebniczki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Kiedy stanęliśmy przed decyzją wyboru przedszkola dla naszego dziecka, mieliśmy świadomość, że nie jest to jedynie kwestia organizacyjna czy logistyczna. Wiedzieliśmy, że od tego wyboru w dużej mierze zależy to, jakie wartości zostaną zaszczepione naszej córce na samym początku jej drogi edukacyjnej – zaznacza Łukasz Paluch, jeden z rodziców. Dodaje: – Od pierwszych dni pobytu w ochronce towarzyszyło nam poczucie spokoju wynikającego z przekonania, że nasze dziecko znajduje się w miejscu bezpiecznym, uporządkowanym i opartym na jasno określonych zasadach. Jako rodzice szybko zrozumieliśmy, że nie oddajemy dziecka jedynie pod opiekę, ale powierzamy je ludziom, którzy traktują wychowanie jako odpowiedzialną i świadomą misję.

Siostra Piekarz potwierdza, że rodzice posyłają dzieci do tego przedszkola, bo pragną je wychowywać w duchu katolickim – w duchu wiary, bliskości Pana Boga i szacunku do drugiego człowieka. – W świecie wielu obowiązków i trosk rodzice przyjmują styl naszego wychowania według koncepcji pedagogicznej bł. Edmunda Bojanowskiego, która obejmuje całego człowieka, we wszystkich jego obszarach: fizycznym, umysłowym, społecznym, kulturowym, moralnym i religijnym – informuje s. Edyta. Podkreśla: – Wszystkie czynności i treści realizowane w ciągu dnia w ochronce są dostosowane do indywidualnych potrzeb i możliwości rozwojowych dzieci, a całość tworzy pewien stały rytm i porządek życia ochronkowego i ma walory wychowawcze.

Siostra zwraca też uwagę na współpracę z rodzicami, od których już w czasie rekrutacji wychowawczynie uzyskują informację wstępną o dziecku. – Jest to dla nas bardzo ważne – zapewnia dyrektor placówki i wyjaśnia: – Ustalamy też wspólne stanowisko wychowawcze wobec dziecka i współdziałanie w procesie wychowania, aby nie było rozdźwięku między tym, co w domu, a tym, co w przedszkolu. To daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa tak istotne na tym etapie rozwoju.

Inna niż wszystkie

Reklama

Od 26 lat siostry służebniczki prowadzą w Dębicy również Placówkę Wsparcia Dziennego „Promyki Nadziei”. Codziennie w zajęciach uczestniczy ok. 50 osób – od przedszkolaków po maturzystów. To miejsce spotkania z Bogiem i z drugim człowiekiem; miejsce przeżywania wiary w codzienności i budowania relacji, gdzie zapewniona jest dobrze zorganizowana zabawa, ale też pomoc w odrabianiu zadań domowych. – To coś więcej niż świetlica – stwierdza s. Barbara Żydek, kierownik placówki i przełożona sióstr służebniczek w dębickim klasztorze (przy ul. Krakowskiej). – Chcemy, żeby to był dla nich dom, miejsce, gdzie czują się bezpieczne, gdzie znajdują przyjaciół, gdzie mogą powiedzieć o swych problemach...

Uczestnicy zajęć przyznają, że w świetlicy jest przestrzeń na rozwijanie ich pasji, zarówno sportowych, naukowych, jak i artystycznych. Dzieci i młodzież zyskują także poczucie przynależności do grupy, która rozwija duchowo i społecznie. – Niektóre dzieci mają problemy, przychodzą z różnych środowisk. Tutaj uczą się rozmawiać o tym, co jest trudne. Staramy się im pomóc – informuje s. Barbara. Zauważa, że takie miejsce pomaga uczyć się akceptacji: – To są żywi ludzie – mniejsi, więksi, z różnym doświadczeniem. Żywy organizm! Każdy może być inny, ale mamy siebie nawzajem przyjąć. Spędzając ze sobą czas, wszyscy sięzmieniamy, bo to jest proces, który trwa.

Boża wspólnota

To wspólne wychowywanie zdaje egzamin, bo absolwenci ochronki sprzed lat wracają do niej ze swymi dziećmi. Rodzice ze swymi pociechami oraz siostry tworzą żywą wspólnotę. Organizują m.in. występy artystyczne, koncerty, wyjazdy czy pikniki.

Reklama

– Angażuję się w różne przedsięwzięcia ochronki, kierując się słowami bł. Edmunda, że to przykładem wychowuje się dzieci – przyznaje Piotr Moskal. – Wspieranie innych, koncerty, relacje z ludźmi, szacunek, empatia – tego nie da się przekazać słowami. Dzieci patrzą i – jak ktoś mądry powiedział – są lustrzanym odbiciem rodzica. Ochronka jest więc idealnym miejscem wsparcia rodziców w procesie wychowania dzieci, gdzie jest przestrzeń, aby mogły wzrastać w wartościach chrześcijańskich. Nie do przeceniania jest także fakt, że te wspólne inicjatywy prowadzą do nawiązywania nowych relacji, przyjaźni.

Wspólnotę rodziców, dzieci i nauczycieli dopełniają seniorzy z Domu Symeona i Anny, który także prowadzą zakonnice. Siostra Barbara Żydek informuje: – Pod naszym dachem spotykają się wszystkie pokolenia, zaczynając od ochronki, przez świetlicę „Promyki Nadziei”, po osoby starsze. Odwiedzamy z dziećmi i młodzieżą naszych seniorów, którzy często są samotni, a tutaj znajdują ciepło, miłość i wspólnotę.

Młodzi spotykają się z seniorami m.in. z okazji Dnia Chorego, Dnia Babci i Dnia Dziadka. – Wykorzystujemy różne okoliczności, żeby dzieci uczyły się szacunku i okazywania wdzięczności osobom starszym – opowiada s. Barbara i dodaje: – Seniorzy z kolei mają wiele do powiedzenia młodym i często swoim ciepłem, cierpliwością, obecnością uzupełniają ich niedobory z domu.

Tę międzypokoleniową wspólnotę doceniają także najmłodsi. – Mam tutaj koleżanki, razem się bawimy, odrabiamy lekcje i fajnie spędzamy czas z naszymi przybranymi dziadziami i babciami – opowiada uczestniczka zajęć w świetlicy. Dzieci doceniają atmosferę miejsca, ale również czas na modlitwę. – Wiara jest ważna – przekonuje jeden z chłopców.

Podziel się:

Oceń:

2026-05-26 13:04

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Młodzi ludzie odnajdują drogę do Boga!

Zdjęcie archiwalne

facebook.com/swiatlowmiescie

Zdjęcie archiwalne "Światło w mieście"

Już w sobotę 30 stycznia o godz. 12.00 na profilu facebook'owym "Liceum Jagiellońskie" będzie można obejrzeć coś niezwykłego: jak młodzi ludzie odnajdują drogę do Boga. Będziecie mocno poruszeni... - pisze na swoim profilu prof. Grzegorz Górski.

Więcej ...

Bł. Bronisława – umartwiała się ścisłym postem, włosiennicą i rózgami

Obraz Widzenie bł. Bronisławy

pl.wikipedia.org

Obraz Widzenie bł. Bronisławy

Bronisława pochodziła z Kamienia Śląskiego. Ur. się ok. 1200 r. w bogatej rodzinie Odrowążów, która wydała również św. Jacka i bł. Czesława. Była wychowywana w duchu pobożności i szlachetności. Mając 16-17 lat wstąpiła do klasztoru norbertanek w Krakowie. Bronisława ofiarnie pielęgnowała chorych, karmiła głodnych i rozdawała lekarstwa i ubrania. Przeżyła najazd tatarski.

Więcej ...

Polityka przychodzi po swoje

2026-09-02 07:36
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Polityka ma jedną paskudną cechę. Można się nią nie interesować. Można przewijać wiadomości, wyciszać polityczne profile, mówić: „wszyscy są tacy sami”, „mam to gdzieś”, „niech się kłócą między sobą”. Można nawet uważać, że polityka jest nudna i nie ma nic wspólnego z naszym życiem

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kobieta, która zniesławiła kard. Marca Ouelleta, będzie...

Kościół

Kobieta, która zniesławiła kard. Marca Ouelleta, będzie...

Tam, gdzie dociera Jego słowo, tam zaczyna się porządek...

Wiara

Tam, gdzie dociera Jego słowo, tam zaczyna się porządek...

Kraków: Duże zapotrzebowanie na ceremoniarzy...

Kościół

Kraków: Duże zapotrzebowanie na ceremoniarzy...

Papież: Włączmy „tryb cichy”, by w stworzeniu...

Kościół

Papież: Włączmy „tryb cichy”, by w stworzeniu...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

Kościół

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kościół

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...

Kościół

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...