Reklama

Głos z Torunia

Źródło i ocean

Niedziela toruńska 27/2026, str. IV

Pan Jezus był zawsze blisko w życiu Joanny

Archiwum s. Joanny

Pan Jezus był zawsze blisko w życiu Joanny

O mocy sakramentów i spotkaniu z żywym Bogiem, który zawsze jest blisko, z s. Marią Joanną od Jezusa Eucharystii rozmawia Ewa Melerska.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewa Melerska: Imię zakonne wiele mówi. Co znaczy dla Siostry nosić imię Maria Joanna od Jezusa Eucharystii?

S. Maria Joanna Grodzicka od Jezusa Eucharystii: To imię jest odzwierciedleniem historii mojego życia, które doprowadziło mnie do wstąpienia do klasztoru. Wszystko zaczęło się od adoracji Jezusa w Eucharystii. On mnie prowadził w mojej duchowości nie tylko w zakonie, kiedy to imię przybrałam, ale przez całe życie. Czuję to mocno od chwili wejścia w bardziej świadomą relację z Panem Bogiem po etapie takiej dziecięcej wiary.

Może Siostra to rozwinąć?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pan Bóg był i jest obecny w mojej rodzinie zawsze, ale do pewnego momentu moja wiara była tradycyjna. Kiedy byłam nastolatką, ksiądz katecheta, michalita, ogłosił, że w naszej parafii odbędzie się Oaza Modlitwy Ruchu Światło-Życie i przyjedzie wiele osób z całej Polski. Poprosił nas o pomoc, żebyśmy jako gospodarze miejsca pomogli w organizacji. Bardzo mi się nie chciało tam iść, ale pomyślałyśmy z moją mamą, że ksiądz potrzebuje pomocy. Przyszłam tam akurat w momencie, kiedy skończyła się Msza św. wieczorna i była adoracja Najświętszego Sakramentu. Pamiętam ten moment, było to dla mnie mocne przeżycie, ponieważ pomimo tego że kościół był pełny młodzieży, nie miało to dla mnie znaczenia. Uklęknęłam, naprzeciwko mnie Pan Jezus. Wtedy On realnie dotknął mojego serca. Myślę, że to był moment, kiedy zaczęło się rodzić we mnie powołanie do życia zakonnego. Ostatecznie organizacyjnie w niczym nie musiałam pomóc, ale we wspólnocie już zostałam.

Czy bliskość Jezusa w Eucharystii pomagała Siostrze w najtrudniejszych chwilach i w czasie choroby?

Tak, jak najbardziej. Kiedy leżałam na reanimacji w szpitalu czy potem w domu, Pan Jezus dawał mi takie prezenty, że okazywało się, że może być odprawiona Msza św. w domu, że klerycy mogą przychodzić codziennie z Najświętszym Sakramentem. Mam wrażenie, że to podtrzymywało moje życie, oczywiście razem z miłością bliskich osób. Myślę, że ogromnie wiele zawdzięczam sakramentom, systematycznej spowiedzi, kierownictwu duchowemu, codziennej Komunii św. czy Mszy św. niedzielnej. Droga do uzdrowienia z choroby to była łaska, ponieważ Jezus w Eucharystii zawsze był blisko.

W życiu zakonnym, za klauzurą, Msza św. i adoracja dalej pozostały w centrum?

Tak, spotkanie z Panem Jezusem jest to najważniejsza chwila w ciągu dnia. Modlitwę rozmyślania w ciszy, przed Najświętszym Sakramentem, odprawiamy 2 razy dziennie po godzinie, jednak wszystko zmierza ku Eucharystii i z niej wypływa – ona jest źródłem i oceanem.

Adoruje Siostra Pana Jezusa codziennie. Co robić, żeby nie stało się to przykrym obowiązkiem, który męczy i przytłacza?

Reklama

Wiadomo, dni w Karmelu są do siebie bardzo podobne, jednak każdego dnia Pan Jezus mówi do nas coś innego. Niby nic nas już nie zaskoczy, bo to samo miejsce, te same twarze, ten sam plan dnia, jednak siostry, z którymi mieszkam, to żywi ludzie, zmieniają się też codziennie okoliczności, nasze humory, doświadczenia. Istotą jest to, że Eucharystia i każda chwila modlitwy jest spotkaniem z żywym Bogiem i On zawsze nas potrafi zaskoczyć. Bywają nieraz okresy pustyni czy nocy duchowej, ale także wtedy ten żywy Bóg przychodzi do mnie. Mamy w życiu takie osoby, które spotykamy codziennie i to spotkanie w każdej chwili jest nowe, pełne świeżości. Chyba że nie pielęgnujemy tej relacji, zamykamy się i nie zależy nam na budowaniu, wtedy każde spotkanie jest tylko odhaczeniem na liście obowiązków, jest przeżyte tylko zewnętrznie. Jednak Pan Bóg jest zawsze świeży i próbuje nasze serca poruszać, ponieważ chce dawać nam nowe życie.

Czy miała Siostra doświadczenie szczególnego pokoju serca lub konkretnej odpowiedzi Boga podczas Eucharystii lub adoracji?

Takich chwil było wiele. Najbardziej pamiętam sytuację, kiedy tuż przed nowenną o łaskę beatyfikacji Frelichowskiego, która była połączona z modlitwą o moje uzdrowienie, pół roku przed przyjazdem papieża Jana Pawła II do Torunia, przeżywałam bardzo trudny czas duchowego rozbicia, różnych lęków. Biskup Józef Szamocki, który był wówczas ojcem duchownym w toruńskim Wyższym Seminarium Duchownym, przychodził do mnie zwykle w czwartki z Komunią św. Wtedy, zanim przyjmowałam Pana Jezusa, przez godzinę mogłam Go adorować. Było też tak, że spowiadałam się co drugi czwartek. Właśnie wtedy miałam moment nagromadzenia się trudnych przeżyć duchowych, psychicznych i fizycznych. Po jednej z tych spowiedzi, potem adoracji i po przyjęciu Komunii św. wszystkie te napięcia puściły i pojawił się w moim sercu nieogarniony pokój. Kilka godzin po tym przeżyciu usłyszałam głos Pana Jezusa, żebym spróbowała poruszyć nogą. I chociaż się bałam, to poruszyłam. Wtedy naprawdę doświadczyłam mocy sakramentów Kościoła i uświadomiłam sobie, że dla Boga nie ma granic. Choćby nie wiem co się z człowiekiem działo strasznego, to żywa obecność Boga w sakramentach jest tym naprawdę czego nie doceniamy.

Dlatego warto modlić się o święte powołania, żeby tych sakramentów nam nie zabrakło…

Tak! Myślę, że kapłaństwa też trochę nie doceniamy, ponieważ wszystko mamy dostępne od ręki. Ale trzeba pamiętać, że żywy Bóg przychodzi do nas właśnie przez kapłana, przez tego człowieka, który otrzymał święcenia w Kościele i jakikolwiek nie byłby słaby, to łaska Boża nie ma ograniczeń.

Podziel się:

Oceń:

2026-06-30 10:05

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Misja czy grzeczność

Graziako

Ksiądz „robi problemy”, a ja przecież raz już byłem chrzestnym. Co mam teraz zrobić?

Być może w krótkim czasie ktoś na imieninach lub ulicy, a może i w kancelarii parafialnej oznajmi: – Ksiądz „robi problemy”, a ja przecież raz już byłem chrzestnym. Co mam teraz robić?

Więcej ...

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

François Gerard PD

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Rozpoczynamy nowennę przed uroczystością św. Teresy od Jezusa. Poniżej przedstawiamy tekst na każdy dzień nowenny, zaczerpnięty z modlitewnika „Nowenna do św. Teresy od Jezusa – o łaskę o mądrej miłości” opracowanego przez o. Krzysztofa Piskorza OCD. Do odmawiania między 6 a 14 października lub w dowolnym terminie.

Więcej ...

Drezdenko na ogólnopolskiej konferencji

2026-10-06 19:30

ks. Paweł Greń

Przedstawiciele parafii Przemienienia Pańskiego w Drezdenku wzięli udział w 8. edycji Konferencji Creatio Continua.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Wiara

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo...

Wiara

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Kościół

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...