Reklama

Młodzi Młodym - Żary 2003

Współcześni parakleci

Człowiek jest drogą Kościoła. Innej drogi nie ma jak tylko przez serce człowieka. Nie powinno zatem być takiego miejsca, w którym człowiek mógłby być pozostawiony bez świadków. I dlatego od pięciu już lat na Przystanek Woodstock do Żar przyjeżdżają młodzi katolicy, by dawać świadectwo miłości Boga, która realizuje się w ich życiu. - Na Przystanku Woodstock pojawiają się różne propozycje - mówi bp Edward Dajczak - Gdyby wśród nich nie było propozycji Ewangelii, byłoby bardzo niedobrze. Uznałbym to za niewierność nakazowi Chrystusa. Biskup E. Dajczak jest tam razem z młodymi. Towarzyszy im każdego dnia. W kaplicy, na polu namiotowym, w kościele, przy posiłku, podczas modlitwy, pod krzyżem na polu Woodstocku.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prolog

W domu Wspólnoty św. Tymoteusza w Gubinie i przy domu rekolekcyjnym w Żarach-Kunicach trwają ostatnie przygotowania. Koszona jest trawa, ustawiana kuchnia polowa, przygotowywane koszulki dla ewangelizatorów, plakaty do kościoła... Na liście zgłoszonych jest już 655 osób.

DZIEŃ 1, poniedziałek

Panie, Twoja miłość mnie uwiodła (por. Iz 20,7)
Od rana do Kunic zjeżdżają się młodzi ludzie z całej Polski: Gorzowa Wlkp., Białej Podlaskiej, Warszawy, Bytomia, Gliwic, Gubina, Szczecina, Wrocławia, Poznania, Zielonej Góry, Tarnowa... Wioska namiotowa rośnie z godziny na godzinę.
W kościele Matki Bożej Szkaplerznej swój sprzęt rozstawia Przystanek Jezus. Przez tydzień będą podrywać młodzież do śpiewu, modlitwy uwielbienia, tańca.
O 15.00 - Koronka do Miłosierdzia Bożego w kaplicy domu rekolekcyjnego. Od tej pory przed Najświętszym Sakramentem trwa nieustanna krucjata modlitwy. Najpierw tu, w tej kunickiej kaplicy, potem w kaplicy wieczystej adoracji przy kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. To modlitewne zaplecze niejednokrotnie jest ważniejsze niż obecność na samym placu Woodstocku. Bez wpatrywania się w twarz Jezus, trudno dostrzec Jezusową twarz w człowieku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

* * *

- Przeczytałem ostatnio książkę "Kiedy Jezus przychodzi w glanach" i widzę, że jesteśmy bardzo potrzebni w tym miejscu - mówi Grzesiek.

DZIEŃ 2, wtorek

Reklama

Świętymi bądźcie,
jak Ja jestem święty (1 P 1, 15)
Biskup mówi o przymierzu Boga z ludźmi. O tym, że Bóg szanuje każdego człowieka i czeka, aż otworzy on Jemu swoje serce. Nie wchodzi jak złodziej, chce być zaproszony.
W kościele członkowie Ruchu Nowego Życia, którzy będą ewangelizować w Żarach poprzez film "Jezus", uczą podstawowych zasad ewangelizacji tych, którzy nie uczestniczyli wcześniej w żadnym kursie przygotowującym do ewangelizacji bezpośredniej. Przywieźli ze sobą książeczki "Przyjaźń z Bogiem", prezentujące w sposób jasny i obrazowy cztery prawdy życia duchowego. Teraz uczą, jak za ich pomocą przemieniać serce człowieka, by od prawdy, że "Bóg cię stworzył i bardzo Cię kocha", dojść do "osobistego przyjęcia Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela i Pana".
W namiocie wojskowym spotykają się pozostali. Przypominają sobie podstawowy schemat ewangelizacji, przygotowują scenki i pantomimy, uzbrajają się w słowo Boże.

* * *

- Na Przystanek Jezus namówił mnie mój przyjaciel, i on i jego kolega byli tak nabuzowani radością, tak naładowani energią, że namówili mnie do przyjazdu - mówi Staszek.

DZIEŃ 3, środa

Niech wasze stopy będą obute w gotowość głoszenia Dobrej Nowiny (por. Ef 3, 16)
Od rana wyjątkowe poruszenia. Trwa składanie namiotów, zwijanie śpiworów. Dziś są przenosiny na pole. Przygotowania idą całą parą. Grupa plastyczna tworzy plakaty, napisy, rysunki. Wytrwale ćwiczy ekipa bębniarzy. Recepcja wiąż przyjmuje nowe zgłoszenia.
O 16.00 wszyscy spotykają się na Mszy św. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Bp Edward mówi o tym, że Kościół nieustannie potrzebuje tego ognia, którym jest Duch Święty, by odzyskiwał własną tożsamość. Wskazuje na wiatr, ogień, wodę i oleje - jako wielkie znaki działania Ducha i dodaje: - Powinniśmy być dla ludzi Parakletami - pocieszycielami i obrońcami.
Na pole Przystanku Woodstock wnoszony jest krzyż. Nie ma jeszcze koncertów i na wielkim placu nic się nie dzieje. Krzyż święci ks. Rafał Jarosiewicz z diecezji siedleckiej i od tej pory trwa przy nim modlitwa. Po raz piąty zatem na placu Woodstocku zagościł Chrystusowy krzyż, Chrystusowy Kościół.

* * *

Reklama

- Myślę, że taka inicjatywa jest bardzo potrzebna, bo przyjeżdżają tu młodzi ludzie, którzy chcą się wyszaleć, a my, również młodzi ludzie, chcemy nieść im Ewangelię. Nie księża, ale my, młodzi. Mimo zmiany formy jesteśmy tutaj i jest to dowód, że jest to potrzebna inicjatywa i nie powinniśmy poddawać się mimo przeciwności - mówi Piotrek.

Dzień 4, czwartek

Głos naukę, nastawaj w porę i nie w porę (2 Tm 4, 2)
Od rana przy krzyżu trwa modlitwa. Pracę ewangelizatorów nadzoruje obecny tam prawie cały czas ks. Rafał. Pilnuje, by nikt samotnie nie wyprawiał się na pole. Pan Jezus rozsyłał Apostołów po dwóch. Tak jest w Ewangelii, tak też jest na placu Woodstocku. Jest też wielu, którzy sami przychodzą pod krzyż, siadają na ziemi, słuchają śpiewów. Bardzo szybko koło nich pojawiają się osoby w charakterystycznych żółtych lub czerwonych koszulkach z napisem "Otwórz swe serce". Rozpoczynają rozmowę zwyczajnie, od przedstawienia się, powiedzenia skąd przyjechali. Potem odpowiadają na pytania, problemy, wątpliwości.

* * *

- Przyjechałem tutaj uczyć się miłości wychodzenia do ludzi. Przystanek Jezus jest czasem dawania siebie, zapominania o sobie. Jest tu dużo osób, dla których mogę być i to sprawia, że przestaję się kręcić wokół siebie. Zaczynam widzieć Boga, który działa wokół mnie - mówi Mariusz

Dzień 5, piątek

Reklama

Miłość Chrystusa przynagla nas (2 Kor 5, 14)
O 15.00 w palącym słońcu przy krzyżu bp E. Dajczak rozpoczyna Koronkę do Miłosierdzia Bożego: "Na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata". Godzinę później Jurek Owsiak rozpoczyna IX Przystanek Woodstock w Żarach. Wokół krzyża wielu kapłanów spowiada. Dziś pierwszy piątek miesiąca. Po placu maszerują franciszkanie (???) z drabiną. Co jakiś czas się zatrzymują, rozkładają drabinę. To wystarczy. Podchodzą do nich różni ludzie, chcą wejść na drabinę, a franciszkanie przy okazji rozpoczynają rozmowę. Po placu chodzi też ks. Andrzej w katanie, na której Stefcia namalowała piękny słonecznik i napis: "Nie zrywaj... z Bogiem". Ewangelizujący muszą być twórczy.
O 18.00 Msza św. o Sercu Pana Jezusa. Spowiedź trwa przez całą Mszę św. w kościele i na zewnątrz. Biskup prosi, by uważnie słuchać Słowa. To Ono sprawia, że mamy siły, by zejść ze swojej drogi ku drugiemu człowiekowi. - Uważajmy, żebyśmy nie przestali widzieć człowieka - mówi.

* * *

- Jestem tutaj przede wszystkim, aby dzielić się doświadczeniem mojego życia, mojego spotkania z Bogiem. Ta impreza jest bardzo potrzebna i jest skuteczna, bo znam wielu ludzi, którzy spotkali Boga na Przystanku Woodstock właśnie poprzez ludzi z Przystanku Jezus. Chciałbym powiedzieć wszystkim uczestnikom Przystanku Woodstock, że Bóg ich kocha - mówi Adam.

Dzień 6, sobota

Nie wstydźcie się słów moich (por. Łk 9, 26)
Rano niemiła niespodzianka. Hakerzy wamali się na stronę internetową Przystanku Jezus. Wszystko zniszczyli. Paweł jedzie do Kunic, by odbudować witrynę, na której codziennie podawane są aktualne informacje z tego, co dzieje się w Żarach.
Na placu ciężka orka, mnóstwo pracy, co chwilę pojawia się ktoś nowy. Z ciekawości, do spowiedzi, bo jest głodny, potrzebuje wody, chce pogadać... Nie brakuje też pijanych ludzi, którzy po prostu szukają zaczepki. Nie ma namiotu, zadymy, koncertów. Jest Kościół, żywy Kościół: biskup, księża, klerycy, w tym diakoni, kilkanaście sióstr, ponad 500 ludzi świeckich. Są tak, jak mogą być. Z krzyżem i ikoną Chrystusa, z Pismem Świętym pod pachą, z gitarą ks. Krzysztofa, bębnami, czasem na rozmowę, z dobrym słowem. - Kościół jest tam, gdzie rodzący się Chrystus - przypomniał bp Edward.

* * *

Reklama

- Z roku na rok razem z innymi odkrywamy to, że Bóg w ich życiu naprawdę jest. Kiedy ja im opowiadam o swoim życiu, oni odkrywają, że w ich życiu Bóg też jest. W tym momencie widzą to, co ja widzę, i chcą iść z Bogiem. Bo Bóg kocha ich tak samo jak mnie, Jego miłość jest bezgraniczna i myślę, że dlatego tutaj przyjeżdżam - mówi Rafał.

Dzień 7, niedziela

Cieszcie się, bo wasze imiona zapisane są w niebie (por. Łk 10, 20)
Przystanek Jezus budzi się pierwszy. Kiedy większość woodstockowiczów jeszcze śpi, przy krzyżu na polu trwa modlitwa poranna. Po niej pakowanie bagaży, zwijanie namiotów i przejście pod kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tam jest czas na śniadanie i przygotowanie do niedzielnej Eucharystii.
W homilii bp Edward podzielił się wielkim darem świadectwa miłości. - Kiedy ludzie podchodzili do Komunii św. na ich twarzach były łzy, a ja trzymając puszkę z Najświętszym Sakramentem, swoje łzy przełykałem - wyznał. - Jeśli sam Bóg - kontynuował Biskup - powiedziałby mi, że jedynym owocem ewangelizacji będą tylko dwie takie osoby i kazałby mi decydować, czy robić Przystanek Jezus, czy nie, to poprosiłbym moich przyjaciół, wszystkich zaangażowanych, aby Przystanek Jezus się odbył.
W czasie podziękowań długo nie milkną brawa. Tradycyjnie, najwięcej dostaje się głównemu sprawcy żarskiej zadymy: Jezusowi Chrystusowi.

* * *

- Ciszę się, że spotykam tych wspaniałych ludzi, czasem trochę pogubionych, ale wspaniałych. Ich świadectwa, łzy, nie oddałbym ich za nic. Gdybym miał do wyboru podróż dookoła świata a Przystanek Jezus, to oczywiście wybrałbym Przystanek Jezus! - mówi Grzegorz.

Epilog

W żarskim kościele cisza. Nie ma roztańczonego, rozśpiewanego, rozmodlonego tłumu. Odjechała przyczepa campingowa, która przez tydzień pełniła funkcję bazy głównej. Nie ma młodych ludzi, którzy dzielili się ze swoimi rówieśnikami doświadczeniem wiary. Ale to nie jest koniec. W Gubinie, w domu Wspólnoty św. Tymoteusza rozpoczyna się kurs ewangelizacyjny "Filip". Prowadzi go ks. Mateusz Czubak z Białej Podlaski - który przyjechał tam wprost z placu Woodstocku. Praca ewangelizacyjna nigdy się kończy, a młodzi ewangelizatorzy wyjechali z Żar z zapewnianiem bp. Edwarda, że ich "pioruńsko kocha" i że teraz Przystanek Jezus trzeba zabrać ze sobą. Trzeba Bogu w sobie zrobić miejsce. ´

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Wałbrzych. Bądźmy aniołami dla innych

2026-10-03 10:36
Ks. kan. Andrzej Ćwik, podczas okadzenia ołtarza

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. kan. Andrzej Ćwik, podczas okadzenia ołtarza

Pan Bóg także mnie chce posłać. Jest ktoś, komu trzeba powiedzieć, że Bóg go kocha, ktoś, komu trzeba wybaczyć, ktoś, kto czeka na moje dobre słowo – powiedział ks. kan. Andrzej Ćwik podczas odpustu ku czci Świętych Aniołów Stróżów w wałbrzyskiej kolegiacie. Od 122 lat są oni patronami głównej świątyni miasta.

Więcej ...

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne kochały miliony Polaków

2026-10-04 12:18

Dziś nad ranem w wieku 76 lat zmarła siostra Anastazja Pustelnik, najsłynniejsza kucharka w Polsce i autorka bestsellerowych poradników kulinarnych - informuje portal deon.pl.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu...

Wiadomości

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...