Puchaczowska parafia jest jedną z najstarszych parafii na Lubelszczyźnie. Erygowana została w 1533 r. na ziemiach należących do Benedyktynów z opactwa w Sieciechowie. Zakonnicy prowadzili duszpasterstwo do XVIII w. Obecnie istniejący późnobarokowy, murowany kościół wybudowano z ich fundacji w latach 1778-86. W świątyni modliło się wiele pokoleń mieszkańców puchaczowskich terenów. Obecnie kościół służy ponad 2,5 tys. wiernych z Puchaczowa, Starej Wsi, Turowoli i Kol. Turowola, Albertowa, Bogdanki, Brzezin i Kol. Brzeziny, Jasieńca, Wesołówki, Szpicy i Stefanowa. „Pani Jasnogórska, Królowo Polski i Matko nasza, przybywasz do nas, by Matczynym sercem ogarnąć naszą rodzinę. To wielka chwila dla każdego z nas. Od pięciu wieków trwamy przy Bogu i wciąż uczymy się tego trwania i zachowywania Jego przykazań. Prosimy Cię, Matko, o jedno: naucz nas kochać Twojego Syna tak, jak Ty Go kochasz, niech Twoje kochające Matczyne oczy poruszają nasze serca do głębi, by raz jeszcze odrodziły się w wierze, nadziei i miłości” - mówił przy powitaniu proboszcz, ks. kan. Zenon Bzdyrak.
Chwilę wcześniej, w oczekiwaniu na przywiezienie obrazu z Nadrybia, starsze kobiety dzieliły się swoimi przeżyciami. „Przyszłam podziękować Matce Bożej za uratowanie życia mojemu synowi. Dzisiaj ma 48 lat. Kiedy miał 3 lata, zatruł się i lekarze nie wiedzieli, jak mu pomóc. Modliłam się gorąco przed obrazem Matki Bożej w katedrze w Lublinie i wyprosiłam cud. Sam lekarz mi powiedział, że to cud, że dziecko zdrowieje, że nie ma innego wytłumaczenia. Wiem, że stało się tak dzięki interwencji Matki Bożej, za którą będę Jej wdzięczna do końca życia” - powiedziała jedna z nich. „Ja będę się modlić o to, żeby wnuczka zeszła się ze swoim mężem i o zdrowie” - podzieliła się swoimi intencjami inna parafianka. „W czasie rekolekcji przed nawiedzeniem kościół wypełniony był po brzegi, bardzo dużo młodzieży przychodziło na Apele o 21.00. Było tak pięknie. „Proszę zobaczyć, ile ludzi dzisiaj przyszło - mówiła mieszkanka Puchaczowa - widać, że wiara w narodzie nie ginie. My chcemy ją pielęgnować i przekazywać młodszym”.
Parafia w Puchaczowie do nawiedzenia przygotowywała się przez siedmiodniowe misje św. w tygodniu poprzedzającym wizytę Maryi. Przez całą dobę 23/24 października przy obrazie czuwali przedstawiciele władz samorządowych (wójt Puchaczowa, Adam Grzesiuk, przewodnicząca Rady Gminy, Urszula Hucz), członkowie Rady Parafialnej, strażacy, ojcowie i matki rodzin, młodzież, dzieci, ludzie starsi, chorzy - utrudzeni pracą, ale szczęśliwi, że jeszcze raz mogą wpatrywać się w cudowne oblicze Maryi. Wierni uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim, maryjnej pasterce, innych Mszach św. i nabożeństwach. W homilii podczas Mszy św. na rozpoczęcie nawiedzenia bp Mieczysław Cisło przypomniał wędrówki Matki Bożej Jasnogórskiej po ziemiach Polski: 1382 - przewiezienie obrazu z zamku w Bełzie na Jasną Górę, 1656 - wędrówka do katedry lwowskiej, w której król Jan Kazimierz obrał Maryję za Królową Polski, 1957-80 - pierwsza peregrynacja po polskich parafiach, w tym nawiedzenie Lublina w 1966 r. i w latach 1971 i 1972 w symbolu pustych ram, świecy i Ewangeliarza oraz trwająca od 1985 r. druga peregrynacja. „Wiele się zmieniło w pejzażu Polski od pierwszej wędrówki. Nie było wtedy kopalni w Bogdance, górników, Łęcznej. Zamiast samochodów była banderia konna. Utraciliśmy i odzyskaliśmy wolność. W zmianach towarzyszyła Polakom Królowa Polski. Dalej potrzebujemy opieki Matki Bożej, byśmy wobec nowych wyzwań nie poddawali się pełzającej ateizacji, będącej skutkiem laickiej ideologii i pędu do dobrobytu za wszelką cenę” - mówił podczas uroczystości Ksiądz Biskup. „Potrzeba nowego rachunku sumienia, nowych przyrzeczeń, byśmy odnowili wierność Bogu przez wierność przykazaniom, a okazją do odnowienia przymierza z Bogiem i skorygowania postaw jest nawiedzenie parafii przez Matkę Bożą”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



