Na początku warto przypomnieć sobie, czym jest łaska Boża i w jaki sposób to, co Boże może stać się udziałem człowieka. Według Katechizmu Kościoła Katolickiego łaska jest pomocą, jakiej udziela nam Bóg, byśmy odpowiedzieli na nasze powołanie stając się Jego dziećmi (por. KKK 2021). Pomoc w postaci łaski jest konieczna, ponieważ natura ludzka została skażona grzechem, a z drugiej strony człowiek powołany został do świętości. Jest to pomoc darmowa, dzięki której możemy uczestniczyć w życiu Trójcy Świętej, być wyzwolonymi z niewoli grzechu, jako przybrane dzieci Boże żyć według Jego myśli.
Łaska uświęcająca, którą otrzymujemy na chrzcie św., gładzi grzech pierworodny i grzechy uczynkowe, odradza człowieka wewnętrznie i czyni jego duszę świętą. Wówczas może cieszyć się życiem Bożym, które ją przenika i podnosi do stanu nadprzyrodzonego. Człowiek staje się zatem godny miłości Bożej i dziedzicem chwały wiecznej. Stąd wyznajemy: łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna.
Niewidzialny Bóg obdarza niewidzialną łaskę za pomocą widzialnych znaków, jakimi są sakramenty (definicja sakramentów: „widzialne znaki niewidzialnej łaski”). Za sprawą tych znaków dar Ojca Niebieskiego - łaska - wchodzi do duszy po raz pierwszy, jest w niej pomnażany, a gdy zostanie utracony przez grzech - powraca. Jest więc łaska uświęcająca stałym i nadprzyrodzonym darem udoskonalającym duszę, by uzdolnić ją do życia z Bogiem. Tego życia, które zagrożone przez grzech śmiertelny zostało uratowane i zmierza do szczęśliwej wieczności.
Kiedy Prymas Stefan Wyszyński układał tekst Ślubów, kiedy nawoływał do życia w łasce uświęcającej bez grzechu ciężkiego, to chciał przypomnieć o powołaniu chrześcijanina do bezgrzeszności. Nie chodzi tutaj o osiągniętą już doskonałość moralną, ale o posiadanie przez każdego człowieka, pomimo słabości, łaski bycia dzieckiem Boga. Chrześcijanin jest nim wówczas, gdy trwa w łasce i przy jej pomocy walczy z grzechem - jedyną przeszkodą w uświęceniu. Choć zna własną słabość, choć przed nim trudne zadanie, to moc łaski Bożej nie ma granic.
Św. Joanna d´Arc podchwytliwie zapytana przez sędziów kościelnych czy sądzi, że jest w stanie łaski Bożej, odpowiedziała: „Jeśli nie jestem, oby Bóg zechciał mnie do niego wprowadzić; jeśli jestem, oby Bóg zechciał mnie w nim zachować”.
Rok Jubileuszowy będzie więc rokiem modlitwy do Królowej Polski, aby pomogła wszystkim dzieciom Narodu zwyciężyć siebie, a w sobie - wroga Boga, wroga bliźniego i wroga wewnętrznego duszy. Już dziś oddaję wszystkie swoje modlitwy za Naród Chrystusowy, by wytrwał w łasce i miłości.
(Kard. Stefan Wyszyński)
Pomóż w rozwoju naszego portalu



