Reklama

Dziękuję Ci, Mamo…

Niedziela w Ameryce 22/2006

W 1914 roku Kongres Stanów Zjednoczonych wyznaczył drugą niedzielę maja na Dzień Matki. W Polsce, jak wszyscy wiemy, matki mają swoje święto 26 maja. Kim naprawdę jest matka? Najlepiej usłyszeć to z ust jej dziecka. Przygotowując się do radiowego programu, poprosiłem młode osoby, by podzieliły się wspomnieniami o swojej mamie, w kontekście przeżytych wspólnie lat. Podczas nagrywania programu Dorota, Krzysztof i Ania, wypowiadając słowa pełne czułości, przedstawili prawdy ważne dla nas wszystkich. Fragmenty tych wypowiedzi - poniżej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dorota - należy do młodzieżowego chóru „Przyjaźń” przy parafii św. Stanisława B&M na Manhattanie w Nowym Jorku:
- Patrzę na Ciebie, Mamo, i zauważam znamiona czasu: zmarszczona, pobielała skóra, spracowane ręce, przerzedzone, ze śniegowym odcieniem włosy. Podaję Ci kubek i proszę o przełknięcie kilku łyczków. Wypijasz trochę, wstajesz i trzęsiesz się. Lekarz zabronił ci chodzić, ale Ty się nie poddajesz. Więc biorę Cię za rękę, obchodzimy Twoje łóżko dwa, trzy razy. Przystajesz zdyszana. Patrzę na siniaki, zdarty naskórek na łokciach. Patrzę i tęsknię do minionych czasów...
Kochana Mamusiu, znów masz gazetę w ręku - czytasz ogłoszenia, chcesz pomóc każdemu i znowu jesteś pełna wiary, ochoty, aby dać z siebie wszystko dla dobra swych dzieci. Obłożona gazetami z paru tygodni (czasami miesięcy), zaznaczasz ogłoszenia: o pracy - dla nieporadnego zięcia, o biznesie - dla siostry wnuka, który mieszka w Bostonie, o nieruchomościach - dla syna, który jest w Niemczech, nawet o szyciu ubrań - dla mnie. I złościsz się, gdy nie dzwonimy do miejsc, które dla nas zaznaczyłaś.
Widzę zmarszczki na Twym czole, skrzywiony kręgosłup, pochylone ramiona, wystającą kość obojczykową, bliznę po cięciu cesarskim, którą Ci zostawiłam, przychodząc na świat.

Reklama

Krzysztof - młody człowiek, od kilku lat przebywający w Nowym Jorku, z dala od rodzinnego domu. Na biblijnych spotkaniach, które organizowane są przez Odnowę w Duchu Świętym na 7 ulicy, dzieli się z innymi doświadczeniem Boga w swoim życiu:
- Odkąd sięgam pamięcią, mojemu dreptaniu po tym świecie towarzyszyło dwóch starszych braci - Mariusz i Tomasz. Mieszkaliśmy w małym miasteczku w jednorodzinnym domu z ogrodem i małym gospodarstwem. Moja mama Teresa przyniosła nam na świat jeszcze dwie siostry - Bogusię i Anię oraz trzech braci - Stefana, Michała i Adama. Siłę czerpała z nocnej modlitwy na kolanach z różańcem w ręku i z całodziennej modlitwy z dzieckiem na ręku. Na modlitwie otrzymywała łaski do stawiania czoła przeciwnościom losu. Jak w przypadku każdego z nas, często towarzyszyły jej życiu pokusy pójścia lżejszą drogą. Nie brała nigdy pod uwagę np. możliwości pozbycia się dziecka poczętego. Modlitwa do Matki Jezusa Chrystusa napełniała ją wielką mocą, dawała siłę do wychowywania licznego potomstwa i przekazywania swoim dzieciom podstaw wiary.
Teraz, z perspektywy czasu, jest mi bardzo trudno wyobrazić sobie, jak było możliwe tak umiejętnie podzielić krótki dzień na tak wiele obowiązków, z których wypełnieniem miałoby kłopoty niewątpliwie kilka osób razem wziętych.
Moja mama Teresa nie tylko wychowała liczną gromadkę swoich dzieci, prowadziła nasz dom, ale również opiekowała się księgowością w szkole i czuwała nad naszym wykształceniem. Po pracy w szkole przemieniała się w nauczyciela docierającego do każdego ucznia w domu. Cały wieczór, a czasem nawet noc spędzała na sprawdzaniu naszych lekcji i prac domowych. Znajdowała mądre sposoby zachęcania do nauki. Posyłała nas - przynajmniej dwa razy w roku szkolnym - na zbiorowe wycieczki z rówieśnikami, początkowo w różne części Polski, a czasem także poza granice naszego kraju. I gdy teraz o tym myślę, to po prostu przerasta moją wyobraźnię, jak ona sobie z tym wszystkim radziła.
Mamo, upływający czas uświadamia mi, jak pięknym można być człowiekiem, gdy się jest otwartym na słowa Maryi i na łaski Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jak wiele można osiągnąć i jak wiele dobra przekazać nieustającym uśmiechem na twarzy i odwagą w sercu. A wszystko dlatego, że się ma w sercu Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Anna - ukończyła filozofię i polonistykę w Toruniu, w USA jest od trzech lat, uwielbia literaturę, szczególnie latynoamerykańską i dramat. Od czasów liceum była zaangażowana w projekty dramatyczne i teatropodobne:
- 14 maja obchodzimy w Stanach Zjednoczonych Dzień Matki. Jest to dzień szczególny nie tylko dla solenizantek, ale również dla nas wszystkich. Gdy myślę - matka, staje mi przed oczyma całe moje dzieciństwo. Gama specyficznych zapachów, dźwięków, słowa, które kojarzą się z domem... To błogie poczucie bezpieczeństwa, którego można było doświadczyć tylko w objęciach Mamy. Ten szczególny rodzaj miłości matczynej, jedynej takiej na świecie, bezinteresownej, całkowitej, bezgranicznej. Któż inny mógłby wybaczyć nam potłuczone wazony, jako niezamierzony efekt gry w piłkę? Kto czytał nam bajki na dobranoc? Kto czasem zostawał z nami przez całą noc, bo baliśmy się ciemności?
Matka uczy nas życia. Mnie moja Mama nauczyła czytać, pisać, tańczyć; nauczyła mnie rysować psa, śpiewać piosenkę o słonku, którą do dziś pamiętam, i składać koszulki w równą kostkę. Udowodniła, że woda utleniona nie piecze na stłuczonym kolanie, a tylko się pieni. Wytłumaczyła, czym różni się osa od pszczoły i dlaczego tej drugiej nie piszemy przez „rz”. Pozwalała na kulinarne inwencje w kuchni, co kończyło się zazwyczaj niestrawnością żołądka wszystkich członków rodziny i zużyciem wszystkich dostępnych produktów... Głaskała po głowie, gdy coś nie wyszło, gdy koleżanka w szkole lepiej pisała wypracowania, a w biegach na sześćdziesiąt metrów byłam dopiero szósta. Potem uczyła, jak być kobietą. Swoją postawą, siłą, mądrością nakierowywała na wartości, które do dziś są obecne w moim życiu; które wskazują drogę najlepszą z możliwych.
Każdy etap relacji matka - dziecko jest inny. Wszystko bardzo się zmienia na przestrzeni lat. Wszystko - oprócz tego, że nawet jako zupełnie dorośli ludzie, wciąż jesteśmy dla naszych matek dziećmi i godzimy się nimi być. Chcemy nimi być i zachowujemy się często tak jak one. Takie ocalenie dziecka w nas samych jest możliwe chyba tylko w relacji z matką i tylko przez te relacje - paradoksalnie - potrafimy wznieść się na wyżyny dorosłości.

* * *

Zaprezentowane wspomnienia i świadectwa dorosłych dzieci pokazują nam, że właściwie wszyscy pamiętamy o domu rodzinnym, o miłości matki, która kocha i czeka na swoje dzieci. br>Dzięki środkom współczesnej techniki, takim jak m.in. internet czy telefon, przekażmy naszym mamom wyrazy miłości i wdzięczności. Niech zabrzmią w naszych ustach słowa modlitwy za nasze mamy, które ze swoją troską są tak blisko, mimo dzielącej nas odległości. A te, które ukończyły trud ziemskiej pielgrzymki, niech za wstawiennictwem Maryi zostaną przyjęte do grona zbawionych.

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Komunikat kurii diecezji radomskiej w sprawie kapłana uniewinnionego od zarzutu molestowania seksualnego

2026-01-17 07:35

Diecezja radomska

Więcej ...

Rozważanie: "Oto" - ukryte znaczenie tego słowa

2026-01-16 11:31

Materiał prasowy

Historia astronauty (James Irwin) jest jak „zimny prysznic” dla naszej pogoni za podziwem. Punkt ciężkości przenosi się z wielkich osiągnięć na jedno pytanie: kto rządzi moim życiem i co je oświetla? Po misji Apollo 15 wszyscy czekali, że astronauta będzie mówił o wielkości człowieka. A on powiedział coś, co mnie zatrzymało - zapraszam posłuchaj.

Więcej ...

Łódź: W ekumenizmie najważniejszy jest Chrystus

2026-01-19 13:08
Łódzkie Dni Modlitwy o Jedność Chrześcijan

ks. Paweł Kłys

Łódzkie Dni Modlitwy o Jedność Chrześcijan

Pod hasłem: „Jedno Ciało. Jeden Duch. Jedna Nadzieja.” - zainaugurowano łódzkie Dni Modlitw o Jedność Chrześcijan

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z...

Kościół

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z...

Kompromitacja Europy na Grenlandii

Wiadomości

Kompromitacja Europy na Grenlandii

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru...

Wiara

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru...

USA: Żonaty były pastor księdzem katolickim –...

Wiara

USA: Żonaty były pastor księdzem katolickim –...

To nie był pierwszy raz. Świadectwo uczniów z Kielna

Kościół

To nie był pierwszy raz. Świadectwo uczniów z Kielna

Komunikat kurii diecezji radomskiej w sprawie kapłana...

Kościół

Komunikat kurii diecezji radomskiej w sprawie kapłana...

Radom: Ksiądz oskarżony o molestowanie seksualne...

Wiadomości

Radom: Ksiądz oskarżony o molestowanie seksualne...

Odpust zupełny w Roku Świętego Franciszka

Kościół

Odpust zupełny w Roku Świętego Franciszka

Archidiecezja gnieźnieńska: zmiany personalne 2026

Kościół

Archidiecezja gnieźnieńska: zmiany personalne 2026