Reklama

Wielki Post

Modlitwa, post, jałmużna

Karol Porwich/Niedziela

Jak owocnie przeżyć Wielki Post? Oto pytanie, wobec którego staje każdy chrześcijanin, przyjmując posypanie popiołem na rozpoczęcie okresu czterdziestodniowego przygotowania paschalnego. Teoretycznie sprawa jest jasna, ale praktyka dowodzi, że i pamięć nasza jest zawodna, i my się zmieniamy, i postanowienia są kruche... Spróbujmy zatem bardzo praktycznie podejść do tematu duchowego, religijnego „zagospodarowania” tego świętego czasu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Teksty czytań mszalnych, jakie Kościół rozważa w Środę Popielcową, wzywają nas do nawrócenia i wskazują bardzo konkretne drogi tego procesu. Są nimi: jałmużna, modlitwa i post. Zanim pokrótce przyjrzymy się każdej z tych dróg, trzeba koniecznie zauważyć to, co było oczywiste dla świętych, a mianowicie, że te trzy rzeczywistości muszą stanowić jedno, dając sobie wzajemnie życie. „To, o co kołata modlitwa, zjednywa post, a osiąga miłosierdzie - pisał św. Piotr Chryzolog. - Niech ich nikt nie rozłącza, gdyż nie znają podziału. Jeśli ktoś ma tylko jedno z nich lub nie posiada wszystkich razem, ten nic nie ma. Kto się więc modli, niech pości, a kto pości, niech spełnia uczynki miłosierdzia”.
Jasne jest, że mogą pojawić się sytuacje, w których bardziej akcentowany będzie jeden z tych trzech elementów, ale jest ważne, byśmy widzieli ich nierozerwalny związek jako podstawę, na której „stoi wiara, wspiera się pobożność i trwa cnota”.

Modlitwa zadecyduje kiedyś o moim zbawieniu

Reklama

O modlitwie napisano już i pisze się wciąż tak wiele i w tak profesjonalny sposób, że może powstać pytanie: co jeszcze nowego w tej dziedzinie da się dopowiedzieć, czym zainteresować? Licząc się z realnością takich zarzutów, proponuję w tym momencie Czytelnikowi... podpisanie poniższego tekstu:
„Oświadczam, że: modlitwa jest dla mnie czymś niezbędnym, najważniejszym w życiu codziennym; modlę się właściwie nieustannie i każda okoliczność życia mnie do tego zachęca; nie mam żadnych trudności w modlitwie, ani zewnętrznych, ani wewnętrznych, a to życie modlitwy jest we mnie coraz bogatsze i piękniejsze; moja modlitwa jest na pewno dobra, gdyż widzę, że z biegiem lat zmienia ona moje życie na lepsze”.
Chyba zadrżałaby nam ręka, by takie stwierdzenia własnoręcznie potwierdzić? A skoro tak, to może jednak warto wyjąć Katechizm Kościoła Katolickiego i codziennie, w najdogodniejszej porze, wczytywać się spokojnie i powoli w punkty IV rozdziału tej niebieskiej księgi. Dla wielu z nas ten tekst będzie pełen niespodzianek - zapewniam!
Od strony praktycznej dodam zatem następujące uwagi:
„Ucz się modlić przez modlitwę!”.
Skuteczność modlitwy zależy od wiary, a nie od wielości wypowiadanych słów.
Modlitwa to coś o wiele więcej niż pacierz, choć tej formy, opartej na pewnych „kanonach”, nie wolno niszczyć i nie warto zarzucić w swym życiu.
Jakkolwiek muszą istnieć swoiste „bieguny” modlitwy (poranna, wieczorna) oraz jej „źródło i szczyt”, czyli Eucharystia, to trzeba dążyć do modlitwy nieustannej, co jest możliwe naprawdę zawsze i wszędzie.
Modlitwa podlegać musi prawom wewnętrznego rozwoju; stąd konieczność jej rozszerzania, pogłębiania i umacniania także dzięki modlitwie wspólnej. W Wielkim Poście takich okazji nie brakuje i warto z nich korzystać.
Warto zadbać o właściwe miejsce i klimat dla życia modlitewnego - zwłaszcza w życiu Kościoła domowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co to znaczy pościć?

Najprościej rzecz ujmując: post polega na odmówieniu sobie rzeczy dozwolonej i dobrej ze względu na Pana Boga. Po co? By nikt i nic nie zburzyło i nie zakłóciło hierarchii wartości, która stawia Boga na pierwszym miejscu, by wszystko było na swoim miejscu. Jest to także swoisty trening, który niesie nadzieję, że jeśli ktoś potrafi odmówić sobie rzeczy dozwolonej i dobrej, zdoła też zrezygnować z propozycji niedozwolonych i złych. Idzie zatem o panowanie nad sobą i podporządkowanie ciała duchowi: to pies ma machać ogonem, a nie ogon psem!
Codzienność dostarcza nam dowodów na to, co się dzieje, gdy w naszym życiu odrzucimy praktykę postu, ascezy, umartwienia. Ilu z nas ma nadwagę, ponosi skutki gnuśnego trybu życia, ulega rozlicznym nałogom, których skutki spadają często na niewinnych ludzi? Palacze, grzeszący przeciw zdrowemu rozsądkowi, nietrzeźwi kierowcy, których nijak nie da się wyeliminować z ruchu drogowego, przykute do komputerów cherlaki, komórkowcy na elektronicznych smyczach, niewolnicy seriali, rozkojarzone, bezstresowo chowane małolaty, groźne dla siebie i otoczenia... Czy trzeba wyliczać więcej?
Popatrzmy, jak zakpiliśmy z piątkowego postu, który miał nas zjednoczyć w praktyce powstrzymywania się od potraw mięsnych ze względu na Ukrzyżowanego z miłości do nas Pana - jest coś łatwiejszego do wykonania? Mam odwagę napisać, że ktoś, kto nie umie odmówić sobie potraw mięsnych w piątki, mając przecież ogromną ilość innych potraw, i to często znacznie smaczniejszych - nie umie nic, jest... mięczakiem.
A dziwnie szatan na ten nasz post jest zawzięty! Dlaczego? Bo praktyka ta kształci serce, oczyszcza ciało, wykorzenia grzechy, zasiewa cnoty, uczy ofiary, jest znakiem pokuty, wyzwala, prowadzi do skruchy i nawrócenia.
Chcę podjąć praktykę postu, która nie ograniczy się tylko do koncentro-wania uwagi na własnym przewodzie pokarmowym - po to, bym wtedy, kiedy trzeba, umiał sobie powiedzieć: „nie”, a kiedy trzeba: „tak”.

Natura chrześcijanina - miłosierdzie

Logika ubogich jest zdumiewająca: kręcą się oni w pobliżu ludzi wierzących, egzaminując ich z autentyzmu wiary, dokumentowanej miłością. Czy proszący o jałmużnę pamiętają, z czego będziemy pytani w dniu Sądu Ostatecznego - trudno powiedzieć. Dla nas jednak musi być jasne, że Bóg utożsamia się z naszymi bliźnimi i każe w nich rozpoznawać swą obecność - taką samą jak w Eucharystii, gdyż tu i tam jest ten sam Jezus - uczyła bł. Matka Teresa z Kalkuty.
„Miłosierni miłosierdzia dostąpią” - mówi Chrystus. Skoro ja, grzesznik, liczę na miłosierdzie Boże w wieczności - muszę je okazać potrzebującym w doczesności.
Raz jeszcze przywołajmy świętego biskupa Piotra: „Dając ubogiemu, daj samemu sobie, ponieważ czego nie zostawisz drugiemu, tego i sam nie będziesz miał”.
Okazję do kształcenia w sobie wyobraźni miłosierdzia mamy dosłownie na każdym kroku, zaczynając od... cichego zamykania drzwi czy umycia po sobie wanny! Miłosierdzie to nie pieniądze - to przede wszystkim styl życia pozwalający bezbłędnie rozpoznać uczniów Pana. Sądzeni będziemy z miłości.

Podziel się:

Oceń:

2007-12-31 00:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Kalwaria Pacławska: trwają dni modlitw o beatyfikację o. Wenantego Katarzyńca

Bożena Sztajner/Niedziela

O. Wenanty Katarzyniec wsławił się swoją zwyczajnością – tak scharakteryzował franciszkańskiego zakonnika prowincjał krakowskiej prowincji franciszkanów konwentualnych o. Marian Gołąb.

Więcej ...

Jak słucham Bożego Słowa?

Petar Neychev/Fotolia.com

Rozważania do Ewangelii Łk 8, 19-21.

Więcej ...

Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba: „Bóg nigdy nie przestanie być miłośnikiem życia”

2026-09-22 17:34
Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

Wiadomości

Podlasie: 11-latek w szkole zaatakował toporkiem 10-latkę

O. Tadeusz Rydzyk o jubileuszu „Niedzieli”: Tylko w...

Kościół

O. Tadeusz Rydzyk o jubileuszu „Niedzieli”: Tylko w...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Wiadomości

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego...

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...

Wiara

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach...