Reklama

Niedziela Sandomierska

Kolędowanie misyjne

Barwne korowody kolędników misyjnych zawitały do Radomyśla nad Sanem

Ks. Adam Stachowicz

Barwne korowody kolędników misyjnych zawitały do Radomyśla nad Sanem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już po raz czwarty Radomyśl nad Sanem stał się gospodarzem Diecezjalnego Spotkania Grup Kolędników Misyjnych. Ks. Daniel Koryciński, dyrektor diecezjalnych Papieskich Dzieł Misyjnych, wyjaśnia: – Idea kolędników misyjnych zrodziła się w latach 90. ubiegłego wieku mając za cel promowanie idei misyjnej oraz kultywowanie ludowych jasełek. A mottem tegorocznego spotkania są słowa: „Ewangelia źródłem radości”. Tegoroczna akcja kolędników misyjnych wesprze dzieło misyjne pomocy dzieciom w Indiach – poinformował Ksiądz Dyrektor. Do Radomyśla przyjechało 35 grup dziecięco-młodzieżowych z naszej diecezji oraz zespoły kolędników z diecezji płockiej, lubelskiej, siedleckiej i rzeszowskiej. Organizatorzy podają, że w Radomyślu zjawiło się blisko 500 kolędników misyjnych.

Reklama

Spotkanie rozpoczęło się występem jasełkowym. Centralnym punktem zlotu była Msza św., której przewodniczył bp Jerzy Mazur z Ełku, a zarazem przewodniczący Komisji Misyjnej Konferencji Episkopatu Polski. Wraz z nim modlił się bp Krzysztof Nitkiewicz i bp Edward Frankowski. Przy ołtarzu stanęli także kapłani opiekujący się grupami misyjnymi. – Duch misyjny zmienia geografię Kościoła, ale również geografię naszego serca. Ono staje się bardziej otwarte i wrażliwe na drugiego człowieka, pragnąc jego szczęścia – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz na początku Mszy św. Bp Mazur podzielił się swoim doświadczeniem pracy misyjnej: – Włączając się w ewangelizację dzielmy się radością, że spotkaliśmy Jezusa, naszego Zbawiciela. Dzielmy się radością naszej wiary, dzielmy się nadzieją, że jesteśmy na drodze prowadzącej do spotkania z Panem. Nie zatrzymujmy Jezusa tylko dla siebie, ale nieśmy Go innym, za których On oddał życie i których pragnie zbawić. Niech to nasze głoszenie Ewangelii zdumiewa, zachwyca, zaskakuje człowieka, bo tylko wtedy umożliwia mu autentyczne spotkanie z Bogiem – mówił podczas homilii bp Jerzy Mazur.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po Mszy św. odbyło się rozdanie nagród dla zwycięzców konkursów misyjnych i Bożonarodzeniowych oraz wspólny koncert kolęd. Po nim tradycyjnie już przemaszerowano ulicami Radomyśla ze śpiewem kolęd. Niewątpliwą atrakcję stanowił pogodny wieczór prowadzony przez grupę wodzirejską „Trio z Rio”.

– Dziękuję wszystkim księżom, siostrom zakonnym i katechetom, którzy nie tylko przybyli ze swoimi grupami na nasz zlot, ale włożyli wiele trudu w ich przygotowanie. Prawie każda grupa w okresie Bożego Narodzenia kolędowała w swojej miejscowości zbierając przy okazji fundusze na pomoc dla dzieci z Indii. Jest to nasz wspólny wkład na rzecz misji i dzieła misyjnego – dziękował po spotkaniu ks. Koryciński.

W chwili oddawania „Niedzieli” do druku dowiedzieliśmy się, że prowadząca śledztwo Policja ostrowiecka ustaliła, że do świątyni przestępcy weszli przez zakrystię, wyłamując kraty. Skradli z niej organy Yamaha wraz z oprzyrządowaniem i kolumnę głośnikową. Następnie ograbili Tabernakulum, kradnąc kielich, pateny oraz puszki na komunikanty. Straty materialne wyceniono na ok. 6 tys. zł. Straty duchowe są po wielokroć większe. Red.

Podziel się:

Oceń:

2015-01-23 11:17

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Czy wiecie, co oznacza...

Ks. Wojciech Kania

...posłanie kolędników misyjnych?

Więcej ...

Świadectwo: Obiecałem żonie, że zabiorę ją do Papieża

2026-10-04 19:18

Vatican Media

Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.

Więcej ...

Sylwetka zamordowanego w Jarosławiu ks. Stanisława Zbojnowicza

2026-10-05 18:30
Ks. Stanisław Zbojnowicz

Diecezja Przemyska

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Choć nigdy nie zajmował ważnych stanowisk i był kapłanem jakich wielu, zmarł w okolicznościach w Polsce niespotykanych. Ale warto o ks. Stanisławie Zbojnowiczu mówić nie tylko przez pryzmat jego śmierci. Ludzie mówili o nim: męczennik konfesjonału. Nie dlatego, że przy nim zginął, ale dlatego, że nigdy nie wyszedł, dopóki nie wyspowiadał ostatniej osoby. I nie wychodził nawet, jeśli nikogo w kolejce nie było.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Wiara

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział...

Wiara

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....