Reklama

Wiesław Ochotny
Udzielając błogosławieństwa, wyrażamy wiarę w to, że Pan Bóg czuwa nad nami

Moc błogosławieństwa

2015-01-23 11:17

Oprac. s. Gaudiosa Czesława Dobrska CSDP
Edycja toruńska 4/2015, str. 8

W mijającym miesiącu w naszych domach przyjmowaliśmy kapłana z błogosławieństwem kolędowym. Księża, udzielając Bożego błogosławieństwa, pozostawiają bezcenny prezent, z którego możemy czerpać przez cały rok. Bł. Matka Maria Karłowska pouczała: „Bóg nigdy cię nie pozostawi bez dostatecznych sił do wypełnienia tego, czego od ciebie wymaga. Kto wytrwale pełni, co jest w jego mocy i zawsze ufa Bogu, dojdzie do celu. W górę serca! Choćby wszystko nas zawiodło, Pan Bóg nas nie zawiedzie! My jesteśmy słabi, ale Bóg jest mocny! Da Pan Bóg krzyże – udzieli też łaski! Wierzcie w pomoc Bożą – i ufajcie!” (z pism bł. Marii Karłowskiej).

Jaką moc ma udzielone z wiarą błogosławieństwo, niech powiedzą wspomnienia świadków życia bł. Matki Marii, która przywiązywała wielką wagę do tego aktu religijnego. Matka miała zwyczaj błogosławić siostry, którym zlecała jakieś zadanie. Siostry z wiarą o to prosiły, bo odczuwały przedziwną pomoc Bożą, płynącą z matczynego błogosławieństwa. Krzyżyk, który Matka nakreśliła na czole, usuwał lęk i niepewność nawet przed wyjątkowo trudnymi zadaniami.

W Topolnie każdego roku wylewała Wisła, gdyż nie było wału. Niszczyła całkowicie zasiewy i zalewała pomieszczenia suterenowe: kuchnię, spiżarnię, magazyny. Pewnego razu – wspominają mieszkanki tego domu – żywioł posuwał się bardzo wysoko. Matka Założycielka wzięła patyk, zatknęła go w ziemię o jeden metr od wody, przeżegnała postępującą wzburzoną Wisłę i powiedziała te słowa: „Patrz, żywiole, dotąd, a nie dalej!”. Tak też się stało, woda zatrzymała się dokładnie w zaznaczonym miejscu.

Reklama

W Szpitalu Dobrego Pasterza w Toruniu w 1923 r. jedna z pacjentek cierpiała na silny ból zębów i dziąseł. Już przez kilka dni prawie nic nie jadła i nie zasypiała w nocy. Nie pomagały żadne lekarstwa. Gdy się dowiedziała, że przybyła Matka, pomimo szalonego bólu przyszła do kaplicy i po Mszy św. prosiła błagalnie: „Matuchno nasza najdroższa, zrób krzyżyk na mojej zbolałej twarzy, bo już nie wytrzymam!”. Odkryła twarz, która była sina, opuchnięta, wykrzywiona. Matka Założycielka dotknęła ręką jej policzka, znacząc krzyżyk i odeszła. Wkrótce dziewczyna przyszła podziękować, bo „Matki krzyżyk pomógł!”.

Tutaj przypominam sobie fakt sprzed kilkudziesięciu lat. Pojechałyśmy na kolonie z przedszkolakami. Nadszedł wieczór i dzieci miały położyć się spać. W jednej z moich sal nagle powstał płacz, bo „jeszcze nie mówiłyśmy paciorka!”. Odmówiłam z dziećmi pacierz, „bo mamusia zawsze pomagała”, ale niektóre jeszcze „nie mogą iść spać, bo mamusia robiła krzyżyk na dobranoc. A pani krzyżyka nie zrobi?”. I nagle wszystkie prosiły o krzyżyk, a potem już spokój i cisza. To było tak dawno, ale ilekroć mówimy o błogosławieństwie, ze wzruszeniem wspominam ten kolonijny „krzyżyk na dobranoc”. Poznałam wtedy, jak piękne mieliśmy rodziny, skoro już małe dzieci wierzyły w moc matczynego „krzyżyka na dobranoc”, odczuwały jego potrzebę i nie zawahały się prosić o niego wychowawczynię. Potem zaobserwowałam, że niektóre mamy odprowadzające dziecko do przedszkola na pożegnanie również robiły mu krzyżyk na czole. Mogłam stwierdzić, że z tymi właśnie dziećmi na ogół nie było kłopotów. „Błogosławienie nie jest zarezerwowane tylko dla duchownych. Rodzice powinni błogosławić jak najczęściej swoje dzieci i siebie nawzajem. Czy jednak nie zagubiliśmy gdzieś sensu tej czynności? Czy potrafimy jeszcze błogosławić?” – pyta ks. Tomasz Jaklewicz.

Co to znaczy: błogosławić? Łacińskie „benedicto” wywodzi się od „bene” – dobrze i „dicere” – mówić. Błogosławić (benedicere) to mówić o kimś dobrze, życzyć dobra, przyzywać dla niego łaskawości Bożej i ludzkiej. Każdy ochrzczony może wypowiadać słowa błogosławieństwa. Niepotrzebna jest do tego specjalna formuła, bo to modlitwa wstawiennicza. Potrzebny jest tylko zewnętrzny znak, np. położenie ręki na głowie lub wyciągnięcie dłoni w kierunku błogosławionej osoby czy nakreślenie na jej czole znaku krzyża z wypowiedzeniem słów błogosławieństwa. Udzielając błogosławieństwa, wyrażamy wiarę w to, że Pan Bóg czuwa nad nami.

Nie lękajmy się więc błogosławieństwa. Prośmy o nie i obdarowujmy nim innych. U progu nowego roku życzmy sobie nawzajem słowami błogosławieństwa Aarona: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem” (Lb 6, 24-26).

Tagi:
błogosławieństwo

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Modlitewna obrona Jasnej Góry

Modlitewna obrona Jasnej Góry

Katechezy z Janem Pawłem II

Katechezy z Janem Pawłem II

Bezdomni pod opieką

Bezdomni pod opieką

Przegląd prasy 13 czerwca

Przegląd prasy 13 czerwca

Przegląd nr 24/2019

Przegląd nr 24/2019

Idziemy z Jezusem?

Idziemy z Jezusem?

Nowy rektor toruńskiego seminarium

Nowy rektor toruńskiego seminarium

Marsz równości nie zakłócił pielgrzymki

Marsz równości nie zakłócił pielgrzymki

Przeciwnicy II Marszu Równości „Częstochowa tęczy nie chowa!”

Przeciwnicy II Marszu Równości „Częstochowa tęczy nie chowa!”

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem