Reklama

Historia

Armia kapitana „Warszyca”

Kpt. Jan Morawiec „Tajfun”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego

Archiwum Leszka Żebrowskiego

Kpt. Jan Morawiec „Tajfun”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Konspiracyjne Wojsko Polskie było jedną z największych organizacji podziemia antykomunistycznego. I jedną z najbardziej niedocenionych. W szczytowym okresie działalności liczyło ok. 3 tys. osób.

Dr Tomasz Toborek z łódzkiego oddziału IPN, autor źródłowej pracy pt. „Stanisław Sojczyński i Konspiracyjne Wojsko Polskie”, tłumaczy jej tytuł rolą, którą Sojczyński odegrał w historii organizacji. – Całkowicie zdominował jej działalność, decydując o wszystkich jej aspektach: od ogólnych zasad funkcjonowania, przez przeprowadzane akcje, po oblicze ideowe. Nie było osoby, z którą Sojczyński choćby konsultował swoje rozkazy i decyzje – twierdzi dr Toborek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Był pierwszoplanową postacią w dziejach tej struktury. Nie wiem, czy istnienie KWP bez charyzmy i zdolności Sojczyńskiego „Warszyca” byłoby w ogóle możliwe – podkreśla dr Ksawery Jasiak z opolskiego oddziału IPN, badacz dziejów KWP.

Na ramię broń!

Gdy w styczniu 1945 r. padł rozkaz o rozwiązaniu AK, kpt. „Warszyc” ani myślał składać broń. Ponieważ czuł się odpowiedzialny za losy podwładnych z batalionu „Ryś” 27. Pułku Piechoty AK, zaczął ponownie zbierać swoich żołnierzy i nawiązał kontakty z innymi oddziałami zbrojnymi. W kwietniu 1945 r. wydał podkomendnym rozkaz wznowienia działalności konspiracyjnej.

Reklama

Budowana od wiosny struktura konspiracyjna początkowo nosiła kryptonim „Manewr”. W sierpniu 1945 r. „Warszyc” wydał list otwarty do płk. Jana Mazurkiewicza ps. Radosław, w którym uznał jego apel o wychodzenie z konspiracji za zdradę i wezwał do walki przeciwko komunistom. Następnie wydał rozkaz określający zadania KWP w zakresie ochrony społeczeństwa przed terrorem władzy komunistycznej, zwalczania obcych wpływów w administracji i wojsku, walki z bezpieką i pospolitym bandytyzmem.

KWP obejmowało zasięgiem kolejno rejony Radomska, Wielunia, Piotrkowa Tryb., Sieradza i Łodzi, by w 1946 r. włączyć w swoje struktury grupy podziemia wywodzące się z rejonu Częstochowy i Śląska, a także części Wielkopolski. Do KWP przystępowali doświadczeni żołnierze i konspiratorzy z AK i Narodowych Sił Zbrojnych. Prowadzili oni działania bojowe, ale także propagandowe, wydając pisma i ulotki.

Wróg numer jeden

Do najgłośniejszej akcji KWP doszło w kwietniu 1946 r. 170-osobowy oddział por. Jana Rogólki ps. Grot opanował więzienie w Radomsku i uwolnił kilkudziesięciu aresztowanych przez UB. W czasie odwrotu 40-osobowy oddział por. Henryka Glapińskiego ps. Klinga rozbił trzykrotnie liczniejszą grupę pościgową Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I choć już wcześniej „Warszyc” był postrachem bezpieki, po tej akcji uznano go za wroga publicznego numer jeden.

Do jego aresztowania doszło w czerwcu 1946 r. w Częstochowie, w wyniku zdrady byłego żołnierza KWP – wskazał on dom, w którym ukrywał się „Warszyc”. Dzięki kolejnym aresztowaniom i przejętym archiwom KWP funkcjonariuszom UB udało się dotrzeć do komendantów kolejnych obwodów i rozbić organizację.

Proces Sojczyńskiego odbył się w grudniu 1946 r. w Łodzi. Stracono go razem z pięcioma jego podwładnymi w lutym 1947 r., na 3 dni przed ogłoszeniem amnestii. Miejsce jego pochówku, jak i większości innych dowódców KWP, jest nieznane.

Reklama

Organizacja nie zaprzestała co prawda działalności, funkcjonowały jeszcze komendy II i III KWP, ale nie odzyskała już pierwotnego zasięgu. Tym bardziej że po prowokacji, w ramach której agent Informacji Wojskowej wcielił się w przysłanego z Londynu następcę „Warszyca”, doszło do dalszych aresztowań.

W końcu 1948 r. aresztowany został i wkrótce zamordowany w areszcie w Łodzi ostatni komendant KWP – sierż. Jan Małolepszy ps. Murat. Reszta członków organizacji pozostała w podziemiu aż do 1954 r., ale nie byli oni już zdolni do prowadzenia aktywnej walki zbrojnej. W akcjach, walkach, pościgach itp. zabito ok. 250 żołnierzy KWP.

Bohater tej ziemi

Co przyczyniło się do tego, że działalność żołnierzy KWP była w ogóle możliwa? – Wiele powodów, ale najważniejsze było oparcie w lokalnych społecznościach – ocenia dr Tomasz Toborek. – Jeśli przyjąć ostrożnie, że ta organizacja liczyła 2,5 tys. osób pod bronią (choć nie cały czas w lesie), to musiało ich wspierać 10 razy więcej osób. To ogromna liczba, jeśli weźmie się pod uwagę warunki, w jakich przyszło im działać, oraz to, jakim krajem była Polska po 1945 r. – zaznacza dr Toborek.

Druga przyczyna to fakt, że partyzanci kontynuowali działalność z czasów wojny. – KWP nie powstała od zera, lecz na bazie AK, w tym wypadku batalionu „Warszyca”. U schyłku wojny AK miała gigantyczne poparcie na wsi. Wspomagano partyzantów z ogromnym poświęceniem, mimo zagrożenia życia. Potem pomagano w jakimś zakresie KWP.

Reklama

– „Warszyc” miał poparcie społeczne tym większe, że nie akceptowano nowego ustroju komunistycznego – mówi dr Toborek. – Proszę też pamiętać, że to był bohater tego regionu. Do legendy przeszło też rozbicie więzienia w Radomsku w 1943 r., powtórzone 3 lata później. Walczący u „Warszyca” to często synowie, bracia, krewni mieszkańców tej okolicy. Trzeba było ich ukrywać, pomagać im. Z czasem jednak, w związku z represjami komunistów, pomoc topniała.

Więzienia były pełne

Dr Ksawery Jasiak natrafił na sporządzone przez UB zestawienie wsi, które sprzyjały leśnym, a które nie. Sympatia była ewidentna, co potem było widać po skali represji. – Łódzkie wspierało „bandy”, dla nich było to przedłużenie AK – podkreśla dr Jasiak. – Aresztowani ujawniali, gdzie kwaterowali, kto im pomógł itd. Więzienia były pełne tych, którzy choćby przenocowali leśnych. Ta pomoc powodowała, że działalność KWP była w ogóle możliwa. Również to, że tworzyli ją ludzie zaprawieni w bojach. Partyzanci, dezerterzy z Ludowego Wojska Polskiego, milicji. A dodatkowo pion dowódczy stanowili albo przedwojenni wojskowi, albo dowódcy z AK – mówi dr Jasiak.

Sam kapitan Sojczyński miał wiedzę i zdolności niezbędne w lesie. – Znał rzemiosło typowo partyzanckie, bojowe, dywersyjne, wiedział, jak wygląda taktyka takiej walki – mówi dr Jasiak. Nie był oficerem sztabowym, teoretykiem, który lubi ciepełko, czyste cholewki itp. Znał i czuł teren, stąd też jego sprzeciw wobec ujawniania się. Inaczej myśli o walce ktoś, kto rezyduje z karabinem w bunkrze, a inaczej osoba, która siedzi w ogrzanym sztabie i wydaje rozkazy.

Podziel się:

Oceń:

2015-02-24 12:46

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Pierwsza rzymska bitwa za Chrystusa

pl.wikipedia.org

Obchodzony w Kościele powszechnym Rok Wiary zbiegł się z przypadającą w tym roku 1700. rocznicą wydania niezwykle ważnego dla Kościoła i chrześcijańskiej Europy aktu prawnego, który przeszedł do historii pod nazwą „edykt mediolański”.

Więcej ...

Eucharystia inaugurująca nowy rok pracy Sądu Najwyższego USA. Dlaczego nazywana jest Czerwoną Mszą?

2026-10-06 15:03

Adobe Stock

Do kierowania się mądrością Ducha Świętego w życiu publicznym i pracy na rzecz sprawiedliwości wezwał abp Timothy Broglio podczas dorocznej Czerwonej Mszy w Waszyngtonie. Liturgia, sprawowana w Katedrze św. Mateusza Apostoła, zgromadziła ponad tysiąc osób, w tym sędziów Sądu Najwyższego, przedstawicieli władz oraz wiceprezydenta J.D. Vance’a. Msza tradycyjnie inauguruje nowy rok pracy Sądu Najwyższego USA.

Więcej ...

Najstarsze seminarium w Polsce rozpoczęło 462. rok swojej działalności

2026-10-06 18:45

Artur Stelmasiak

Wydział Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Wyższe Seminarium Duchowne „Hosianum” w Olsztynie zainaugurowały nowy rok akademicki i formacyjny. Uroczystość odbyła się w czasie Mszy św. w kościele seminaryjnym św. Józefa, której przewodniczył abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, a homilię wygłosił bp Jerzy Mazur, ordynariusz diecezji ełckiej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Wiara

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo...

Wiara

Urodził się jako święty – wspomnienie o ks. Dolindo...

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Kościół

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...