Reklama

Niedziela w Warszawie

Z nieba będę wam pomagał

Niedziela warszawska 25/2021, str. V

Procesja z relikwiami bł. ks. I. Kłopotowskiego wokół nowej świątyni. 3 czerwca, Loretto

S. Wioletta A. Ostrowska CSL

Procesja z relikwiami bł. ks. I. Kłopotowskiego wokół nowej świątyni. 3 czerwca, Loretto

Tak zapewniał bł. ks. Ignacy Kłopotowski. Patron od kłopotów obietnicy dotrzymuje. Interweniuje w wielu sprawach tych, którzy z wiarą i ufnością proszą go o pomoc.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ksiądz Ignacy oddał do dyspozycji Boga swoje życie. Zawierzył bezgranicznie Maryi. 100 lat temu założył Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej, a osiem lat później Loretto. 19 czerwca przypada rocznica jego beatyfikacji.

Orędownik przed Bogiem

„Drogą jak prawda, prostą, choć stromą, prowadź nas, księże Ignacy, błogosławiony kapłanie Pana” – śpiewamy w wielu miejscach, gdzie rozwija się kult bł. ks. Ignacego. Przez jego wstawiennictwo modli się wielu. Z wpisów pielgrzymów w Loretto znajduję np. świadectwo p. Józefa: „Dziękuję Bogu za wstawiennictwo bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, że uratował mnie od alkoholu. 30 lat piłem, a nie piję już 3,5 roku. Proszę Cię, Boże, pomóż mi wytrwać. Dziękuję”. Przytoczę jeszcze jedno podziękowanie: „Dziękuję za uzdrowienie z choroby nowotworowej i za nowe życie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Błogosławiony interweniuje tam, gdzie zwycięża słabość w człowieku, który dąży do własnych celów. Pomaga osobom borykającym się z brakiem pracy, bezdzietnym małżeństwom i tym, którym groziło rozbicie. A także osobom biednym moralnie, duchowo i materialnie oraz chorym.

Przewodnik dla kapłanów

Ksiądz Ignacy Kłopotowski kochał kapłaństwo. Teraz jest przewodnikiem życia dla kapłanów.

Reklama

– Jest on dla mnie jednym z wielu wzorów kapłańskich, które wszystkie razem spotykają się w jedynym wzorze, Sercu Jezusa, Najwyższego Kapłana – dzieli się ks. Przemysław Karczmarek. – Uniwersalność posługi o. Ignacego i to, że zawsze widział o krok do przodu, sprawia, że często modlę się przez jego wstawiennictwo.

Ojciec Jerzy Grzanka, sercanin biały, już po kilku miesiącach od przyjazdu do Loretto, gdzie posługuje jako duszpasterz, zafascynował się osobą ks. Ignacego. Odkrył, że jest bardzo podobny w swojej działalności i gorliwości do założyciela jego zgromadzenia o. Józefa Marii Coudrin.

– Postanowiłem, że będę bardziej do niego się modlił i z nim rozmawiał – wspomina początki przyjaźni z ks. Ignacym. – Stał się on mi bardzo bliski. Sam się w nim odnajduję. Podoba mi się, że był szybki, energiczny, miał dużo pomysłów, a z drugiej strony był pogodny – wyjaśnia, dlaczego teraz żyje z nim w takiej bliskości, przybliża innym jego duchowość, zachęca do modlitwy przez jego wstawiennictwo i odprawia Msze św. zbiorowe za jego przyczyną.

Wskazuje też na podobieństwa dwóch bliskich mu świętych. – Głęboka wiara i zawierzenie Opatrzności Bożej, a także szacunek i troska o drugiego człowieka, szczególnie tego najbiedniejszego, dawały im siły do pokonywania różnych trudności – mówi o. Jerzy i na koniec przytacza myśl ks. Ignacego, która go urzekła i którą stara się żyć na co dzień: „Jeżeli komuś pomagasz, dajesz komuś jałmużnę czy go upominasz, to rób to z wielkim szacunkiem”.

Reklama

Inny kapłan – o. Łukasz Przybyło, klaretyn – mówi z kolei, że ma do bł. Ignacego głęboki szacunek. – Modlę się za jego wstawiennictwem za siostry loretanki, zwłaszcza kiedy mam kazanie, i nigdy się nie zawiodłem.

I świadectwo ks. Grzegorza Walkiewicza, prezesa Fundacji bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego i dyrektora SalveNET: – Po latach mogę powiedzieć, że to mój dobry przyjaciel. Spotkałem go ponad 12 lat temu, kiedy wszedłem na chwilę do katedry św. Floriana na warszawskiej Pradze, aby się pomodlić. Miało ono miejsce w dniu, w którym abp Henryk Hoser powierzył mi misję tworzenia Radia Warszawa. Pamiętam, jak wtedy wszedłem do katedry przerażony i zalękniony. Wszystko to, co usłyszałem od mojego przełożonego, zdawało się kompletnie przerastać moje możliwości. Nie wydawało mi się, bym mógł być dobrym dyrektorem; jestem przecież za młody, nie mam wielkiego doświadczenia, nie znam się na pracy w mediach. Po chwili modlitwy powrócił wewnętrzny spokój i wciąż powtarzające się pytanie: „A może ty mi pomożesz?”. Przez te lata to właśnie bł. ks. Ignacy Kłopotowski przyprowadzał mi wielu życzliwych ludzi, którzy chcą pomóc budować katolickie media. Modlimy się za jego wstawiennictwem codziennie, również na antenie radia. Kłopotów, jak wszystkim, na co dzień nam nie brakuje, ale ks. Kłopotowski wciąż nam z nieba podpowiada, jak mamy je rozwiązać.

Podprowadza wielu do Boga

Reklama

Pytam swoją współsiostrę loretankę, s. Rafaelę Dobrut, która od początku uczestniczyła w Loretto w Mszach św. zbiorowych za przyczyną ks. Ignacego i nabożeństwie do niego. Od czerwca w każdy pierwszy czwartek miesiąca o godz. 18.30 są one transmitowane przez SalveNET. – Z ogromną radością przyjęłam inicjatywę comiesięcznych Mszy św. przez wstawiennictwo Ojca. Wiem, jak wiele czyni dla innych – tak jak za swojego ziemskiego życia. Teraz tym bardziej przeżywam głęboką radość, widząc, jak wiele osób uczestniczy w Mszy św. i z wiarą podchodzi (nieraz całe rodziny) do ucałowania relikwii. To ogromny dar, że Założyciel podprowadza, tak jak Maryja, którą tak Ojciec kochał, wiele osób do Boga. Ojciec pragnął zjednoczenia z Bogiem, i czyni to dalej.

Ojciec Założyciel jest dla s. Rafaeli bliską osobą od wielu lat. Powodów jest kilka. Jednak – jak sama przyznaje – istotnym momentem w przylgnięciu do ks. Ignacego był cud uzdrowienia przez jego wstawiennictwo proboszcza ks. Antoniego Łatko w 1991 r. Cud ten zdecydował o beatyfikacji Założyciela.

30 la temu kapłan został bestialsko pobity podczas napadu na plebanię. W beznadziejnym stanie przewieziony do szpitala w Jastrzębiu-Zdroju, przez tydzień leżał zupełnie nieprzytomny. Wrócił do zdrowia po nowennie, którą parafianie odprawili w jego intencji za przyczyną ks. Ignacego.

Doczesne szczątki błogosławionego kapłana spoczywają w Loretto. Serce zaś w katedrze warszawsko-praskiej św. Floriana w Warszawie. O jego relikwie prosi coraz więcej osób, parafii, gdzie są wprowadzane. Ma je też każda siostra loretanka. Siostra Rafaela nosi codziennie na łańcuszku jego relikwie, lecz – jak wyjaśnia – też nie na zasadzie jakiejś ochrony czy znaku, tylko żeby ze mną był. Ksiądz Kłopotowski jest dla mnie ojcem i nie zastanawiam się nad jego rolą w moim życiu, tak jak mało się myśli, kim są dla nas rodzice. Oni po prostu są i kocha się ich z wdzięcznością. Często patrząc na obrazek z jego wizerunkiem, przeglądam się w nim jak w lustrze, robiąc rachunek sumienia. Gdy jest coś nie tak, szybko przekręcam obrazek na drugą stronę – kończy swoje świadectwo.

Teraz ty...

Nie czekaj, by się przekonać o skuteczności modlitwy za przyczyną ks. Kłopotowskiego. Z ufnością i wiarą zacznij już dziś choćby od wezwania: Ratunku zagubionych, módl się za nami. Zapewniam, że doświadczysz prawdziwości słów tego wielkiego orędownika: „Do tego czasu Bóg dopomógł, Bóg nadal pomoże”. On naprawdę zaradza wszelkim kłopotom i wlewa w serce nadzieję, że na drodze wiary nigdy nie jesteś sam.

Podziel się:

Oceń:

2021-06-15 12:00

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Apostolat słowa

Loretanki można spotkać w Lublinie. Od 1988 r. siostry mają tu dom zakonny

Ewa Kamińska

Loretanki można spotkać w Lublinie. Od 1988 r. siostry mają tu dom zakonny

Sto lat temu bł. ks. Ignacy Kłopotowski założył Zgromadzenie Sióstr Rodziny Loretańskiej.

Więcej ...

Franciszek wciąż uczy, jak odbudowywać Kościół

2026-10-05 08:05
Św. Franciszek wciąż inspiruje po 800 latach

Joanna Popławska

Św. Franciszek wciąż inspiruje po 800 latach

W 800. rocznicę śmierci św. Franciszka z Asyżu parafia nosząca jego wezwanie w Łodzi przeżywała uroczystość odpustową. Eucharystia była jednocześnie zwieńczeniem tygodniowych misji parafialnych prowadzonych przez braci kapucynów. — To wszystko, co wydarzyło się w tym tygodniu, ma być zaniesione do twojego życia — mówił br. Grzegorz Dziedzic OFMCap.

Więcej ...

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45
W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Wiara

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść...

Wiara

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...